– Nasza drużyna cały czas rośnie, choć przeciwnicy przechodzą obecnie przez swoje najlepsze chwile. Sam już straciłem rachubę, kiedy oni ostatnio przegrali. To mówi wiele dobrego o Realu Madryt.
– W ciągu ostatnich 32 lat klubowi jeden raz udało się dojść do półfinału tych rozgrywek. Teraz mamy szansę przerwać tę passę jako drużyna, która była w stanie oczarować wielu w trakcie pierwszej połowy sezonu. Wiara i chęci jednak nie wystarczą. Czeka nas jeden mecz na wspaniałym stadionie i przeciwko najlepszej drużynie. Udajemy się do Madrytu z olbrzymimi nadziejami.
– Ktoś może pomyśleć, że jedziemy na rzeź, ale my jedziemy tam z tym samym celem co zawsze, którym jest zwycięstwo. Jestem przekonany, że Real odczuł ulgę, gdy dowiedział się, że spotkanie rozegra u siebie. Gdybyśmy bowiem występowali przed własna publicznością… To bardzo dobrze o nas świadczy.
– Jestem przekonany, że możemy awansować. Ciąży na mnie taka sama odpowiedzialność jak na Zidanie. Naszym zadaniem jest wygrana i awans do półfinałów. Jako piłkarz nigdy nie miałem okazji mierzyć się na tym etapie krajowego pucharu, to dodatkowo mnie motywuje.
– Nie tak dawno byliśmy w stanie zwyciężyć na Bernabéu. Wiem jednak, że na wygrane w takich potyczkach składa się wiele czynników.
– Musimy umiejętnie podejść do sprawy od strony taktycznej, mieć wiarę, zadziorność, pasję i umieć przezwyciężać trudne momenty, gdy będziemy pozbawieni piłki. To będzie niewątpliwie inny mecz niż ten ligowy.
– Martin podchodzi do wszystkiego z taką samą wiarą i ochotą jak reszta zawodników. Każdy zdaje sobie sprawę, czym jest ten mecz dla nich i dla klubu. Taka postawa napawa mnie spokojem.
– Willian José sumiennie trenuje i jeśli nie grał ostatnio, to dlatego, że Isak również spisuje się wyśmienicie.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.