W derbach Madrytu pojawił się po przerwie i okazał się decydujący. To w jego nogach zrodził się jedyny gol w meczu. Ponadto Vini wniósł do gry niezbędne ożywienie, którego tak brakowało w pierwszej połowie. 19-latek rozruszał mecz, nieustannie szukając pojedynków jeden na jeden. Do pełni szczęścia pozostawało mu jedynie wypisanie się na listę strzelców. Oba jego uderzenia obronił jednak bez większego kłopotu Oblak.
Dobra postawa w minioną sobotę pozwoliła Viníciusowi zmienić swój status w drużynie po bardzo nieregularnych kilku miesiącach, podczas których Brazylijczyk momentami nie łapał się nawet do meczowej kadry. Na przestrzeni kolejnych tygodni silniejszą pozycję zdołał zbudować sobie Rodrygo, a byłemu graczowi Flamengo nie pomagała nawet kontuzja Edena Hazarda.
Umieszczenie Viníciusa w meczowej kadrze na derby było niewątpliwie oznaką dobrej woli ze strony Zidane’a. Francuski szkoleniowiec postanowił, że tym razem wśród powołanych zabraknie Rodrygo i Bale’a. Była to decyzja podjęta z powodów czysto sportowych. Vini swoją szansę wykorzystał w stu procentach. Już teraz ma też na koncie tyle goli, co w zeszłym sezonie (nie licząc czterech trafień dla Castilli). Piłkarz cieszy się pełnym zaufaniem działaczy, którzy widzą w nim przyszłego zdobywcę Złotej Piłki. Teraz coraz bardziej przychylnym okiem patrzy też na niego Zizou…
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się