Od listopada Ousmane Dembélé zmagał się z kontuzją mięśnia dwugłowego prawego uda i w ostatnich dniach był już bliski powrotu na boisko. Podczas wczorajszego treningu Barcelony poczuł jednak ból w prawym udzie i nie dokończył zajęć. Katalońskie media donosiły początkowo, że spowoduje to tylko, iż rehabilitacja Francuza wydłuży się o dodatkowych piętnaście dni. Informacje w sprawie piłkarza Blaugrany są jednak dużo gorsze. Były gracz Borussii Dortmund poddał się dzisiaj dokładnym badaniom, które wykazały, że zerwał ścięgno w prawym udzie. Oznacza to, że Dembélé najprawdopodobniej nie pojawi się już w tym sezonie na boisku.
Barcelona, lekarze oraz sam piłkarz muszą teraz zdecydować, czy Francuz trafi pod nóż i będzie zmuszony przejść kolejną operację. Pewne jest to, że Dembélé nie zagra w najbliższym Klasyku, który zaplanowano na 1 marca. Katalończycy przystąpią więc do meczu z Realem nie tylko bez 22-latka, ale także bez Luisa Suáreza, który w styczniu przeszedł operację kolana i do gry ma być gotowy dopiero w maju.
Kilka dni temu zamknęło się już zimowe okienko transferowe, ale poważna kontuzja któregoś z piłkarzy, która oznacza minimum 5-miesięczną pauzę, zgodnie z przepisami Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej pozwala klubom na dokonanie wzmocnień. Barcelona może jednak pozyskać jedynie napastnika, który występuje na dziś w Hiszpanii lub nie gra w żadnym klubie, choć nowy gracz i tak nie mógłby pomóc im w Lidze Mistrzów, ponieważ termin zgłaszania zawodników do fazy pucharowej rozgrywek minął wczoraj. Na ten moment Barça ma w kadrze pierwszego zespołu tylko trzech zdrowych atakujących, którymi są Leo Messi, Antoine Griezmann oraz 17-letni Ansu Fati, ponieważ Carles Pérez przeniósł się zimą do Romy.
Komentarze (63)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.