REKLAMA
REKLAMA

Niepokonany Real Madryt C

Podopieczni Abrahama Garcii mają już 4 punkty przewagi nad Pegaso...
REKLAMA
REKLAMA

Z przeciętnej drużyny sezonu 2004-05 do najlepszej ekipy grupy 7 Tercera División obecnych rozgrywek - taką drogę w krótkim czasie przeszedł Real Madryt C. Podopieczni Abrahama Garcii do niedawna zmieniali się na fotelu lidera z Pegaso; teraz odskoczyli na 4 punkty.

W 13. kolejce Real spadł na 2. miejsce w tabeli. Kolejkę później (27.11.2005) - znów przewodził grupie 7. Nasza drużyna - w składzie: Adán, Santacruz, Dani Guillén, Torres, Laure, Ferrán (75 Aarón), Jony, Rodri, Nieto, Callejón (62 Thaer), Rayco (82 Vázquez) - wygrała u siebie 2:0 (bramki: Rayco ’21, Nieto ’84) z Parlą. Trzeba wspomnieć o tym, że Blancos zagrali bez swego asa atutowego Granero, który dostał powołanie od Lopeza Caro na mecz Castilli.

15. kolejka (8.12.2005) to prawdziwy popis Realu Madryt C, który wywiózł z wyjazdowego meczu kontra Getafe B zwycięstwo 5:2. Gole dla drużyny Garcii strzelali: Thaer (’11), Peńa (sam. ’25), Rayco (’87 i ’88) oraz Ferrán (’90). Dla gospodarzy trafiali Machicado (’43) i Hugo (’71). Skład Realu: Adán, Laure, Dani Guillén, Torres, Santacruz, Jony, Rodri (76 Nieto), Granero, Thaer (65 Callejón), Rayco, Ferrán.

I wreszcie ostatnia, 16. kolejka (11.12.2005) - mecz na swoim stadionie z Atlético Aviación. Real Madryt C wygrał 2:1 po golach Rayco i Ferrana. Gospodarze kończyli mecz w 10, a antybohaterem tego spotkania został sędzia, Iván Arellano Aparicio, który m.in. nie uznał bramki prawidłowo zdobytej przez Rayco. Real zagrał w tym meczu bez kontuzjowanego Granero.

W 17. kolejce (18.12.2005) podopieczni Abrahama Garcii zmierzą się na wyjeździe z drużyną środka tabeli CD San Fernando.

fot. realmadrid.com. Ferrán (z parwej) jest ostatnio w kapitalnej formie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA