Richard Morales, piłkarz Malagi, wypowiedział się na temat swojego ostatniego "spięcia" z Roberto Carlosem. Urugwajczyk uniknął odpowiedzi na pytanie, czy został sprowokowany przez filigranowego Brazylijczyka, mówiąc iż "to normalna rzecz i nigdy nie mówię o tym, co dzieje się na boisku".
Malaguista wyraził skruchę z powodu zaistniałej sytuacji, podkreślając, że chce zapomnieć o całej sprawie i dodał:
- To nie był błąd, ale takich rzeczy nie powinno się robić. Przeżywam ostatnie wydarzenia dość intensywnie, bo Malaga wiele ryzykuje z każdą minutą i koniecznym jest przeżywać wszystko intensywnie.
Malaga faktycznie znajduje się w dość trudnej sytuacji, poniosła ostatnio 3 porażki pod rząd i aktualnie znajduje się tylko 3 punkty od strefy spadkowej. Na ten temat Morales powiedział:
- To ważne, by teraz mieć cojones i wyjść z tej sytuacji z podniesioną głową. Mamy grupę dobrych piłkarzy i wszystko na pewno się poukłada.
Morales chce zapomnieć o całej sprawie
...ale mimo wszystko nie przyznaje się do błędu
REKLAMA
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się