Menu
/ Movistar+, RealMadridTV

Kulisy serii rzutów karnych w Dżuddzie [VIDEO]

Foto: Kulisy serii rzutów karnych w Dżuddzie [VIDEO]
Fot. Getty Images

Real Madryt rozbił w finale Superpucharu Hiszpanii w serii rzutów karnych Atlético Madryt 4:1. Media podsumowują, że Królewscy swoje zwycięstwo w jedenastkach zaczęli wypracować jeszcze przed pierwszym uderzeniem Daniego Carvajala.

Przy losowaniach kapitanowie Sergio Ramos i Jan Oblak wybierali stronę i kolejność. Oba losowania wygrał stoper Realu Madryt, który najpierw wybrał lewą bramkę jak w finale Ligi Mistrzów na San Siro w 2016 roku, a następnie postawił na to, że pierwsi będą uderzać Królewscy.

Telewizja Movistar+ pokazała ujęcia z wyboru wykonawców. Rafa Varane był rozluźniony i najprawdopodobniej odmówił strzelania. Długo szukano odważnego aż w końcu odpowiedzialność podjął Dani Carvajal. Z tyłu po cichu zgłaszał się Vinícius, ale nikt nie dostrzegł jego chęci. Toni Kroos zaproponował, by strzelał Rodrygo.

Na filmiku narrator twierdzi, że Ramos wskazywał na to, iż uderzy jako piąty, chociaż potem sam kapitan twierdził, że zawsze uderza czwarty, bo jest to przesąd. Pokazano też ujęcia, w których stoper rzekomo zamienił się ostatecznie kolejnością z Mariano, ale MARCA twierdzi, że piąty miał uderzać Casemiro, a kapitan rozmawiał z napastnikiem po prostu o szczegółach karnych.

W Atlético najprawdopodobniej odsunięty od strzelania zostałby Morata, bo po czerwonej kartce dla Valverde rywale musieli zrezygnować z jednego strzelca. Napastnik nie czuł się dobrze szczególnie po tym, jak nadepnął go Dani Carvajal, którego na ciągle lężącego atakującego popchnął Savić. Wiadomo też, że serię karnych w Atleti zamykać mieli Vitolo i Correa.

Podkreśla się, że Thibaut Courtois przy analizie kierował się rzucaniem w mocniejszy róg strzelca, to znaczy przy prawonożnym graczu przewidywał uderzenie w swoją prawą stronę. Belg przyznał, że gdy Saúl wybrał drugi kierunek, zaskoczyło go to. Szczęśliwie dla niego Hiszpan trafił w słupek. Już w drugiej serii przy Thomasie bramkarz wyczuł jednak mocny strzał w swoją prawą stronę, który imponująco sparował.

Po raz kolejny podkreśla się dziwną niemoc Jana Oblaka w serii jedenastek. O ile w regulaminowym czasie gry Słoweniec w barwach Rojiblancos obronił aż 7 z 21 karnych rywali, o tyle w seriach karnych przeciwko Realowi Madryt w finałach w Mediolanie i Dżuddzie nie wyczuł żadnego z 9 uderzeń. Do tego dochodzi także przepuszczenie wszystkich 4 strzałów Sevilli w finale Ligi Europy w 2014 roku, gdy był bramkarzem Benfiki.

Filmik z ławki rezerwowych z kulisami i reakcjami rezerwowych oraz członków sztabu można obejrzeć tutaj.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zgadzam się.