Eden Hazard cały czas ciężko pracuje, aby wrócić na boisko i w pełni wyleczyć uraz, jakiego doznał w meczu przeciwko Paris Saint-Germain. Skomplikowana i nieprzyjemna kontuzja, jakiej Belg nabawił się przez swojego rodaka, Thomasa Meuniera, nie jest czymś, z czym łatwo się uporać. Ani klub, ani sam piłkarz nie chcą też podejmować zbędnego ryzyka i przyspieszać procesu rehabilitacji byłego gracza Chelsea, a wszystko w obawie przed odnowieniem się urazu kostki.
Celem Hazarda ma być osiągnięcie stuprocentowej sprawności na derby Madrytu, lecz nie te, które zostaną rozegrane już jutro, a te, które przyjdzie nam oglądać w lidze. Spotkanie z Atlético zaplanowano na 1 lutego, a wówczas miną ponad dwa miesiące od momentu, gdy Belg wypadł z gry. Najważniejszą wiadomość jest taka, że mikropęknięcie w jego prawej kostce już w pełni zrosło się i zagoiło.
Następnym korkiem w rehabilitacji jest rozważne wdrożenie piłkarza do jeszcze cięższej pracy i wysiłku. Kostka jest tak delikatnym obszarem, że należy jednak zachować szczególną ostrożność. Początkowo planowo, że Hazard może wrócić na boisko mniej więcej w połowie stycznia, gdy Królewskim przyjdzie mierzyć się z Sevillą, ale cały proces został wydłużony o dwa tygodnie. Głównym celem Belga ma być teraz osiągnięcie optymalnej formy na pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City.
Hazard skrupulatnie dba o swoją kondycję fizyczną i codzienna praca na siłowni stała się już dla niego normalnością. W przyszłym tygodniu Belg ma już wrócić na murawę, gdzie początkowo będzie wykonywał głównie przebieżki, a z czasem zacznie też ćwiczyć z piłką, by po paru dniach wrócić do treningów z drużyną.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się