– Naciskaliśmy na Valencię pod jej samym polem karnym i przy tym, jak przebiegał ten mecz, zasłużenie awansowaliśmy do finału. Przy braku Garetha i Edena logiczne byłoby wstawienie za nich skrzydłowych, ale przy dobrych występach pomocników i celu posiadania większej kontroli postawiono na pięciu pomocników i naprawdę wyszło to wspaniale.
– Coraz lepsza gra? Mamy świetną formę i obyśmy mogli podsumować to pierwszym tytułem. Odczucia są świetne. Także w obronie, chociaż ostatecznie straciliśmy bramkę, ale z karnego po zagraniu ręką z odbitej piłki. Odczucia są jednak ogólnie świetnie i obyśmy mogli pozostać na tej drodze.
– Jest lepiej niż to sobie wyobrażaliśmy? Mówi się, że cel uświęca środki, ale ja się z tym nie zgadzam, bo kiedyś w końcu średnia gra doprowadza do porażki. By coś zdobyć czy wygrać rozgrywki, potrzebujesz dobrej gry i myślę, że drużyna radzi sobie świetnie. Niektóre spotkania nam uciekły, na przykład z Athletikiem, bo mieliśmy 6 klarownych sytuacji. Czasami robisz wszystko, ale nie udaje się i jedziesz do domu wkurzony, ale na końcu jesteś dumny, że dałeś z siebie wszystko na murawie.
– Niski poziom Valencii? Nie sądzę, że źle rywalizowali. Raczej my mieliśmy w głowie ten mecz z Mestalli, gdzie cierpieliśmy i wyszarpaliśmy punkt. Dlatego ruszyliśmy na nich od początku i staraliśmy się zamykać im opcje na kontry, szczególnie poprzez wysoki pressing. Myślę, że oni pod tym względem czuli się przygnieceni i nie potrafili za bardzo nam zagrozić.
– Drugi półfinał? Zobaczymy... Nie ma tu za wiele do roboty, więc obejrzymy mecz. Jeśli mam wybierać, to do wyboru mam derby lub Klasyk. Ten finał nie będzie brzydki [śmiech]. Niech awansuje ten, kto na to zasłuży.
– Nowy format Superpucharu? To coś innego, to nowość. Atmosfera jest inna, takie jest określenie. Jednak mogę też powiedzieć, że ja rozgrywałem Superpuchary w sierpniu, gdy wiele osób jest na wakacjach. Graliśmy Klasyki w sierpniu i atmosfera też nie była odpowiednia. Myślę, że to coś dobrego, co dodaje trochę wartości temu turniejowi. A gdy skończy się ta edycja, ocenimy to i zobaczymy, jak to wyszło.
– Krytykowanie, że Real przyjechał tu jako trzecia ekipa La Ligi? Słuchaj, zasady są jasne: Barcelona zdobyła mistrzostwo i była finalistą Pucharu, więc wchodzi do rozgrywek trzecia ekipa La Ligi. To byliśmy my i nie należy tego deprecjonować. Jesteśmy w finale i obyśmy mogli grać we wszystkich edycjach tego turnieju.
– Ernesto Valverde twierdzi, że dziwnie widzieć tu Real i Atleti? Jeśli Valverde się z tym nie zgadza, niech złoży formalną skargę. Wiadomo było od lutego, że tak będzie to wyglądać.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.