– Spisaliśmy się bardzo dobrze. To było trudne spotkanie, które wymagało od nas dużo pracy. Kiedy wysoko prowadziliśmy, wdarło się nieco rozluźnienia. Myślę jednak, że to dość normalne. Klimat i samo spotkanie były ciężkie. Jesteśmy trochę zmęczeni. Tak czy inaczej, potrafiliśmy biegać przez pełne 90 minut.
– Valencia to bardzo silna drużyna. Przy poprzedniej okazji prawie z nimi przegraliśmy. Dziś w pewien sposób się zrewanżowaliśmy. Naciskaliśmy tak, jak prosił nas o to trener. Od pierwszej minuty staraliśmy się utrzymywać przy piłce jak najwyżej. Uważam, że wywiązaliśmy się z tego, jak należy. Wykorzystaliśmy swoje okazje. Najważniejsze jest zwycięstwo i fakt, że udało nam się zakwalifikować do finału.
– W środku pola było dziś dużo ruchu. Trener mówił mi i Luce, byśmy wymieniali się pozycjami. By jeden podchodził, a drugi się bardziej w tym czasie cofał i na odwrót. W taki sposób padła druga bramka. Ja dograłem, a Luka uderzał, chociaż ostatecznie to Isco trafił do siatki. Wydaje mi się, że wszystko poszło po myśli szkoleniowca. Najważniejsze jest mimo wszystko zwycięstwo, a nie nazwisko strzelca.
– Wszyscy wiemy, jakiej klasy piłkarzem jest Benzema. To niezwykle ważna postać dla drużyny. Nie mógł zagrać, ale nas wspierał. Istotnym jest to, że wszyscy staramy się strzelać gole i grać zespołowo.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się