Menu
/ Movistar+

Casemiro: Strategia polegała na posiadaniu piłki

Foto: Casemiro: Strategia polegała na posiadaniu piłki
Fot. Getty Images

Casemiro udzielił wywiadu na murawie po półfinale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Valencii. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt z tej rozmowy z dziennikarzem Movistar+ na stadionie King Abdullah Sports City.

– Dlaczego tak się śmieję? Śmieję się, bo znowu mam kontrolę dopingową, a miałem ją już w weekend po meczu z Getafe. Teraz mam kontrolę co 3 dni, ale to są losowania, trafiło na mnie i trzeba to zrobić.

– Badają mnie, bo za dużo biegam? [śmiech] Wiesz, to losowanie, ale znowu trafiło na mnie... Powtarzam, że ciągle chodzę tam ja, ale to losowanie, wypadło na mnie i nie mam nic do ukrycia [uśmiech].

– Jak opisałbym ten mecz? Uważam, że to był mecz pod całkowitą kontrolą. Wyszliśmy z celem kontrolowania piłki i to zrobiliśmy. Strategia polegała na posiadaniu piłki i wszystko wyszło dobrze. Wyszło, jak to planowaliśmy. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu, bo jesteśmy w finale. Zobaczymy, na kogo trafimy.

– Z czterema pomocnikami czujemy się dobrze, więc z pięcioma jeszcze lepiej? [śmiech] Może brakuje nam trochę głębokości, gdy gramy piątką pomocników, ale uważam, że mieliśmy kontrolę nad piłką. To był też mecz do przetestowania, jak radzimy sobie z piątką w środku pola i klarownie pokazaliśmy, że możemy tak grać w starciu z trudnym rywalem. Wiemy, że Valencia gra dobrze i że starcia z nimi zawsze są trudne. Myślę, że jednak zagraliśmy dobrze i mieliśmy mecz pod kontrolą, a to było dla nas najważniejsze.

– Lepszy rywal w finale? Nie ma to znaczenia. Wiemy, że na kogokolwiek trafimy, będzie ciężko. Wiemy, że Atlético to trudny mecz, to samo Barcelona. Na kogo trafimy, musimy to dobrze zaplanować i wygrać to spotkanie. Wiemy jednak, że kolejny mecz będzie najtrudniejszy, bo kolejne starcie zawsze takie jest.

– Czuliśmy się jak u siebie? Sympatia od pierwszego dnia tutaj jest ogromna, sympatia dla tego klubu. Dlatego wszystkim dziękujęmy, całej Arabii. Bez wątpienia czuliśmy się jak w domu. Czuliśmy sympatię fanów od pierwszego dnia, ale dzisiaj dało się to mocno odczuć. Czujemy, że jesteśmy największym klubem na świecie i jesteśmy wielcy nawet poza Madrytem. Dlatego wielkie dzięki dla kibiców. Trzeba im pogratulować, bo też nam pomogli.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!