– Chciałem wystartować już wcześniej, ale nie mogłem, bo zmieniono warunki dla kandydata na prezesa.
– Chcę zostać prezesem Realu Madryt, bo mam go w sercu i chciałbym go znowu prowadzić, bo moim zdaniem należy zwrócić klub socios. Klub oddalił się od ludzi, a należy do socios. To moja ogólna i bezpośrednia opinia, ale taka jest podstawa. Nie wiem, co myślą obecni dyrektorzy, ale osobiście ja tego nie czuję. Może dla kogoś to banał, ale uważam, że nie jesteśmy tym, czym powinniśmy być.
– Byłem prezesem tylko pół roku i nie mogłem zrobić wszystkiego, co chciałem. Zrobiłem to, co trzeba było zrobić w tamtych chwilach. Czy czegoś żałuję? Nie. Zrobiliśmy, co należało zrobić i co było najlepsze dla Realu.
– Wypomina mi się wyśmianie Liverpoolu, który pokonał nas potem 0:4? Jeśli to było jedynym, co zrobiłem źle, to nie było tak fatalnie. Powiedziałem, że ich zlejemy, ale to po prostu była forma wypowiedzi.
– Da się wygrać z Florentino? Nie wiem, ale przynajmniej spróbuję. Trzeba spróbować. Wcześnie nie miałem nawet szansy na spróbowanie. Zobaczymy, ciągle nie do końca rozumiem statutów i nowych zasad.
– Mam zaklepany wybuchowy transfer? Zawodnika na końcu zawsze kupuje Real Madryt. Rozmawia ten czy tamten, ale to transfer klubu. Powiedziałem, że trzeba 3 zawodników? Nie podam żadnych nazwisk. Do wyborów wciąż pozostaje 1,5 roku i wszystko może się zmienić. Czy jednym z transferów jest 20-letni Francuz? Na pewno, Francuzi są teraz świetni.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się