Nie ma wątpliwości, że Liga Mistrzów poza ogromną rangą przynosi klubom wielkie pieniądze i odgrywa znaczącą rolę w ich finansach. Palmę pierwszeństwa dzierży w tym sezonie Bayern Monachium. Po fazie grupowej to właśnie Bawarczycy mogą pochwalić się najwyższymi przychodami. Zarobili bowiem aż 82 miliony euro. Dalsze miejsca okupują Barcelona (81), Juventus (80), Manchester City (78) czy Liverpool (76). Kolejne dwie lokaty należą za to do Paris Saint-Germain i Realu Madryt (po 75), które razem rywalizowały w grupie A.
Warto zauważyć, jak dokładnie i za co dystybuowane są pieniądze poszczególnym klubom. Każdy z 32 zespołów z fazy grupowej otrzymuje 15,25 miliona euro za sam udział oraz bonusy w zależności od wyników: 900 tysięcy za każdy remis i 2,7 miliona za wygraną. Za awans do 1/8 finału 16 klubów otrzymało po 9,5 miliona euro. Jeszcze dwa sezony temu z samego tytułu wyników sportowych (czyli pomijając prawa telewizyjne i przychody wynikające z rankingu) można było zarobić maksymalnie 57,2 miliona euro. W tym sezonie jest to 82,5 miliona. To o 20% więcej.
Za co dokładnie Królewscy otrzymają aż 75 milionów euro? Ponad 15 milionów za sam udział w fazie grupowej, ponad 19 milionów za wyniki w fazie grupowej (9,9 miliona za trzy wygrane i dwia remisy oraz 9,5 miliona za awans do 1/8 finału), 35 za współczynnik UEFA oraz 4 z tytułu praw telewizyjnych. Warto skupić się na tym przedostatnim wskaźniku. Liczą się w nim występy w ciągu ostatnich 10 lat. Dzięki znakomitym wynikom w Lidze Mistrzów w latach 2011–2018 Krolewscy mogą być spokojni o wysoką lokatę. Obecny podział możecie zobaczyć tutaj, a ranking tutaj.
Przychody mogą robić wrażenie, ponieważ od ubiegłego sezonu nagrody zostały zwiększone. W porównaniu z poprzednimi latami różnice są ogromne. Względem sezonu 2017/18 suma kwot, jakie UEFA wypłaci klubom za Ligę Mistrzów, jest o 51% większa. W 2014 roku, gdy Królewscy zdobyli La Décimę, otrzymali po zakończeniu całych rozgrywek „tylko” nieco ponad 57 milionów, co było i tak największym przychodem w całym zestawieniu. Rok później – 52,5 – choć odpadli w półfinale.
Kiedy wygrywali te rozgrywki trzy razy z rzędu w latach 2016–2018 mogli liczyć na odpowiednio 80, 81,05 i 88,6, a w ubiegłym sezonie – 85. Mowa tutaj oczywiście o łącznych przychodach, które publikowała UEFA. Teraz po samej fazie grupowej, w której odnieśli tylko trzy zwycięstwa, mogą liczyć na 75 milionów. Istnieje więc szansa, że ten sezon będzie rekordowy pod względem finansów.
Jasne jest to, że Liga Mistrzów jest opłacalna jak nigdy wcześniej. Finanse wielu klubów, w tym Realu Madryt, mogą wyglądać lepiej niż kiedykolwiek, nawet jeśli na boisku nie będą zachwycać. To odpowiedź europejskiej federacji na pomysły dotyczące Euroligi. Coraz więcej pieniędzy trafi bezpośrednio do klubów, i to nie tylko tych największych.
PRZYCHODY PO FAZIE GRUPOWEJ LIGI MISTRZÓW (W MILIONACH EURO) 2019/20
1. Bayern Monachium – 82
2. Barcelona – 81
3. Juventus – 80
4. Manchester City – 78
5. Liverpool – 76
6. Paris Saint-Germain – 75
7. Real Madryt – 75
8. Chelsea – 73
9. Atlético Madryt – 73
10. Borussia Dortmund – 63
11. Napoli – 59
12. Tottenham Hotspur – 58
13. Olympique Lyon – 57
14. Valencia – 55
15. Benfica – 51
16. Ajax – 46
17. Szachtar Donieck – 44
18. RB Lipsk – 43
19. Inter – 41
20. Zenit – 41
21. Atalanta – 40
22. Bayer Leverkusen – 37
23. Red Bull Salzburg – 34
24. Olympiakos – 32
25. Galatasaray – 28
26. Club Brugge – 28
27. Dinamo Zagrzeb – 28
28. Lille – 27
29. Genk – 25
30. Lokomotiw Moskwa – 25
31. Crvena zvezda – 20
32. Slavia Praga – 18
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się