W programie Chiringuito podano, że drużyna była zadowolona z gry, ale sfrustrowana wydarzeniami na boisku. W szatni było słychać taką frazę jak: „Nie pozwolono nam dzisiaj wygrać”. Wszyscy w czasie powrotu komentowali decyzje i zachowania Hernándeza Hernándeza.
Juanfe Sanz, który ma źródła zbliżone do szatni Realu Madryt, a łączony jest szczególnie z Sergio Ramosem, przekazał, że Królewscy nie chcą, by Hernández Hernández poprowadził jeszcze jakikolwiek ich mecz w tym sezonie, a jeśli to możliwe, kiedykolwiek w przyszłości. Zawodnicy uważają, że gdy tylko ten arbiter prowadzi ich spotkanie, dzieją się dziwne rzeczy, a najlepsze przykłady to 4 dotychczasowe Klasyki w jego wykonaniu, w których zawsze podejmował krzywdzące ich decyzje. Oburzenie jego pracą ma być całkowite.
Co ciekawe, dodano, że piłkarze obwiniają o niepodyktowanie dwóch karnych na Varanie właśnie Hernándeza Hernándeza, a nie VAR, gdyż sędzia boiskowy w obu sytuacjach miał doskonałą widoczność obu fauli i to on podejmował decyzje o dalszej grze. Co więcej, to jego kolejny rażący błąd na niekorzyść Los Blancos w Klasykach po nieuznaniu gola Bale'a w 2016 roku, nieodgwizdaniu karnego na Cristiano w 2017 roku czy zaliczeniu gola po faulu Suáreza oraz niepodyktowaniu karnego na Marcelo rok temu. Właśnie dlatego piłkarze Realu Madryt nie chcą, by ten arbiter prowadził ich spotkania.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się