REKLAMA
REKLAMA

Courtois: Mierzę dwa metry i przeciwnicy się denerwują, kiedy wchodzę

Thibaut Courtois był jednym z bohaterów Realu Madryt w meczu z Valencią na Estadio Mestalla. Belg kilkukrotnie uratował drużynę od straty bramki i miał ważny udział przy trafieniu Karima Benzemy, które ostatecznie dało Królewskim punkt. Po meczu bramkarz udzielił wywiadu dla klubowej telewizji. Przedstawiamy słowa 27-latka.
REKLAMA
REKLAMA
Courtois: Mierzę dwa metry i przeciwnicy się denerwują, kiedy wchodzę
Fot. Getty Images

– Jak widziałem gola Benzemy? Cóż, to była ostatnia minuta. Mam dwa metry wzrostu. Zawsze, kiedy bramkarz wchodzi w pole karne, to przeciwnik jest bardziej zdenerwowany, tym bardziej przy moim wzroście. Toni wiele rzutów rożnych bije na krótki słupek lub w okolice rzutu karnego, więc starałem się tam znaleźć. Widziałem, że piłka leci na dobrej wysokości dla mnie, dobrze ją uderzyłem. No, może nie aż tak dobrze, bo wpadłaby wcześniej. Później ta piłka gdzieś spadła, dopadł do niej Benzema. Nie wiem, czy mogłem ją uderzyć, wolałem ją zostawić i Karim strzelił. Później powiedział mi, że w sumie dobrze zrobiłem, bo mógłbym tak dobrze tego nie wykończyć. To ważny punkt. Mieliśmy trochę stresu, ale punkt zdobyty w końcówce jest dobry. 

–Czy myślałem, że strzelę? Cóż, no tak, trzeba iść z przekonaniem, tak jak mówisz. Ale przed tym trzeba było jeszcze utrzymać to 0:1, bo Vallejo mógł strzelić drugą, ale zaliczyłem dobrą obronę. Później była ta akcja z rogiem. Spojrzałem na ławkę i wiedziałem, że muszę tam pobiec, bo zostało jakieś 30 sekund. 

REKLAMA
REKLAMA

– Uścisk z Ramosem po golu? Tak, wszyscy mówili, że dobrze wsadziłem tę głowę. Cóż, trzeba pomagać tak, jak umiemy najlepiej. W drugiej połowie zaliczyłem też dwie dobre parady i później pomogłem też przy tym rogu. 

– Jak smakuje ten punkt przed Klasykiem? Cóż, trochę nas wzmacnia, bo jak mielibyśmy jechać na Camp Nou po porażce 0:1, to bylibyśmy nieco bardziej rozczarowani. Też nie jest tak, że jesteśmy zadowoleni z tego punktu, bo zawsze chcemy zgarniać trzy. Jednak na koniec punkt zdobyty w ostatniej minucie zawsze dobrze smakuje i jedziemy na Camp Nou naładowani energią.

Ostatnie aktualności

Dzisiejsze okładki

Co na pierwszych stronach głównych hiszpańskich dzienników sportowych?

57
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA