Jak podawaliśmy w ostatnich dniach, platforma Tsunami Democràtic szykuje oficjalne manifestacje na ten dzień, na które zapisało się już ponad 18 tysięcy osób, z których duża część ma posiadać także bilet na mecz. W cieniu swoje działania szykują także bardziej radykalne osoby z Comités para la Defensa de la República. To wszystko miało sprawić, że chociaż władze regionu ogłosiły, że w pełni popierają manifestacje niepodległościowe i wyrażanie swoich poglądów, to Mossos mają przekazywać, że nie będą w stanie skontrolować w pełni Klasyku i wydarzeń wokół meczu. Jak twierdzą służby, będzie „bardzo trudno” o rozegranie tego meczu 18 grudnia.
Real Madryt jest przygotowany do podróży do Barcelony, ale wciąż czeka na instrukcje z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i odpowiednich służb. Na 8 dni przed meczem Królewscy wciąż nie otrzymali gwarancji, że bez problemu dostaną się na stadion i będą mogli rozegrać mecz z Barceloną. La Sexta dodała, że Mossos mieli przeanalizować drogi autokaru Los Blancos (z lotniska do hotelu, z hotelu na stadion i ze stadionu na lotnisko) i stwierdzić, że zapewnienie mu bezpieczeństwa jest praktycznie niemożliwe.
Na razie nikt nie pisze o potencjalnym kolejnym przełożeniu spotkania czy innych rozwiązaniach w związku z tą sytuacją.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się