– Naszym celem jest przełamywanie hegemonii Realu Madryt i Barcelony. Temat jest taki, że w jednych sezonach jest to możliwe, a w innych nie. W ostatnich 10 latach byliśmy jednak w czołówce. Myślę, że jesteśmy w tym okresie jedną z ekip z największą liczbą zdobytych pucharów, nie tylko w Hiszpanii, ale także w Europie.
– Czy to ten sezon w Lidze Mistrzów? Na razie mamy bardzo ważny mecz z Lokomotiwem i musimy go wygrać, nie ma innego rozwiązania. W tych rozgrywkach brakowało nam jednak szczęścia. W jednym meczu zabrakło nam szczęścia w 94. minucie, a w drugim w 95. przy błędzie z karnym. Wtedy gdyby był VAR, gol rywali zostałby anulowany, my dostalibyśmy swojego gola, do tego doszedłby karny i wygralibyśmy wysoko. Takie jest jednak życie.
– Próbowaliśmy zakontraktować latem Jamesa, na początku sezonu, ale ostatecznie negocjacje zostały zerwane i pozostał w Realu. Dlaczego? Piłkarze grają tam, gdzie chcą grać, a James w tamtym momencie chciał grać w Realu i dlatego tam został. Kontrakty tworzy się wtedy, gdy trzeba, a jeśli się ich nie podpisuje, to znaczy, że nie tak miało być.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się