Jeśli chodzi o zachowania kibiców, grupie prowadzącej doping w liczbie około 1500 fanów gospodarzy przypisano dwie przyśpiewki obrażające Real Madryt, które miały być wykonane w minutach 6., 42., 43., 45., oraz 97.
W przypadku Aleixa Vidala zapisano, że w 65. minucie po zdobyciu bramki przez jego zespół wykonał on w sąsiedztwie Sergio Ramosa gest powszechnie uważany za obsceniczny i obraźliwy, który w Polsce popularnie określa się mianem „gestu Kozakiewicza”.
Kary za obrażanie rywali przez kibiców kończą się zazwyczaj na ostrzeżeniach lub grzywnach. Jeśli chodzi o Vidala, chociaż wykonał on gest w sąsiedztwie Ramosa, to niektórzy zwracają uwagę, że mógł kierować go do swoich fanów, którzy w ostatnim czasie mocno go krytykowali. Co do kary za takie zachowanie, warto przypomnieć, że w lutym po golu zdobytym w derbach na Wandzie podobny gest pokazał Gareth Bale. Ostatecznie nie ukarano go, bo sędzia nie zapisał informacji o wydarzeniu w protokole meczowym, a po prośbie Komitetu Rozgrywek o aktualizację dokumentu także nie zawarł w nim informacji o zachowaniu Walijczyka.
W przypadku Vidala także w protokole nie ma wzmianki o jego geście i wstępnie nie powinien on zostać za niego ukarany. Jeśli sędzia uzna, że zapis o zachowania gracza Deportivo Alavés powinien zostać dopisany do protokołu, gracz będzie narażony na zawieszenie nawet na 12 meczów. Komitet Rozgrywek zająłby się sprawą w innym trybie, gdyby zdarzenie zgłosił Real Madryt, ale między klubami istnieje w tym względzie pakt o nieagresji. Pismo La Ligi zostało skierowane także do rządowej Komisji Przeciwko Przemocy, ale ten organ zazwyczaj oddaje takie sprawy do rozpoznania Komitetowi Rozgrywek.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się