Galatasaray zremisował na własnym terenie z Club Brugge 1:1 po trafieniach Adema Büyüka i Krepina Diatty. Ten mecz bezpośrednio daje awans Realowi Madryt do fazy pucharowej. Belgowie mimo ogromnych chęci nie podołali podopiecznym Fatiha Terima na ich terenie i pomimo że od samego początku byli stroną przeważającą, nie przekuli tego w konkrety i zaledwie zremisowali, co ostatecznie
Goście od początku byli stroną przeważającą. Częściej byli przy piłce i częściej uderzali na bramkę Muslery, ale to Galatasaray pierwszy wyszedł na prowadzenie. Büyük wykorzystał podanie Bayrama i rozpoczął strzelanie tego wieczora w Stambule. Dość długo goście nie mogli się z tego otrząsnąć, a gorąca atmosfera nie pomagała w cierpliwym budowaniu ataków. Ostatecznie na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:0. Druga połowa wyglądała niemal identycznie, choć podopieczni Terima złapali nieco więcej spokoju. To jednak się zemściło, bo po świetnym zejściu z prawego skrzydła do środka Krépin Diatta strzałem zza pola karnego pokonał Muslerę i niemal definitywnie zabrał Galatasarayowi szansę na grę chociaż w Lidze Europy. Po tym wszystkim zawodnik Brugge zdjął koszulkę, otrzymał czerwoną kartkę i opuścił boisko, a w jego ślady poszedł po chwili wykłócający się kolega.
Ten remis oznacza więc, że Real Madryt ma pewny awans do fazu pucharowej Ligi Mistrzów i nie musi oglądać się na rywali. Dodatkowo w następnej kolejce, kiedy to Królewscy zmierzą się właśnie z Club Brugge, nie będzie mogło w nim zagrać dwóch ważnych zawodników belgisjkiego klubu, a więc Diatta oraz Mata.
Galatasaray – Club Brugge 1:1 (1:0)
1:0 Adem Büyük 11' (asysta: Bayram)
1:1 Krépin Diatta 92'
Galatasaray: Muslera; Mariano, Donk, Marcao, Nagatomo; Seri (94' Yardımcı), Lemina, Belhanda (87' Mor); Feghouli, Büyük, Bayram (80' Inan).
Club Brugge: Mignolet; Mata, Mechele, Deli, Ricca; Rits (46' de Ketelaere), Balanta, Vanaken; Dennis (58' Schrijvers), Openda (77' Okereke), Diatta.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się