Mowa o Mauro Icardim. Argentyńczyk przez dwa lata próbował na wszelkie sposoby stać się graczem Królewskich. Gdzieniegdzie powstawały już nawet okładki ogłaszające jego transfer. Działacze Realu za każdym razem jednak w pewnym momencie hamowali transakcję.
Nazwisko byłego napastnika Interu było wymieniane w kontekście Królewskich przy kilku okazjach, zwłaszcza w trakcie zimowych okienek w 2017 i 2018 roku. Drużynie zarzucano wówczas niewielką liczbę zdobywanych bramek, a wśród kwestionowanych zawodników znajdował się również Karim Benzema. Naprawdę wiele wskazywało, że Icardi koniec końców spełni swoje marzenie. Podczas klubowego mundialu przed dwoma laty na stole leżały już dokumenty, ale priorytetem Florentino i José Ángela Sáncheza na tamten moment był Kepa.
Głównym argumentem przemawiającym na korzyść Mauro była jego postawa sportowa. Nigdy nie miał on zbytniego problemu ze skutecznością czy regularnością. Mówiono, że to jest właśnie ten piłkarz, którego brakuje Realowi Madryt. Z drugiej strony zauważano też jednak trudny charakter Icardiego, przez co ten najpierw stracił opaskę kapitana w Interze, a następnie odszedł do PSG. Żona i agentka piłkarza, Wanda Nara, kilkukrotnie podróżowała do Madrytu, ale zawsze spotykała się albo z odmową działaczy Królewskich. Dziś Icardi stanie naprzeciwko swojego niedoszłego klubu i z pewnością będzie dużym zagrożeniem pod bramką Courtois.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się