– Czy jestem przygotowany na 90 minut? Jestem gotowy. Oczywiście nie grałem 4 tygodnie, więc ważne dla moich nóg było rozegranie 60 minut i zyskanie tego obycia meczowego. Rozmawialiśmy przed pierwszym meczem, żebym mógł zagrać 60 minut i mógł wtedy zejść przy dobrym wyniku. To wyszło i nie było żadnego problemu. Jestem więc gotowy na wtorkowy wieczór.
– Czujemy euforię czy presję przed meczem decydującym o awansie? Możemy skorzystać z obu tych rzeczy. Pamiętamy euforię po awansie na EURO 2016, ale także negatywne odczucia po braku awansu na ostatni mundial. Możemy skorzystać z obu rzeczy i obu tych doświadczeń. Spróbujemy to jutro wykorzystać i jak zawsze przełożyć na boisko.
– Przesłanie dla kibiców i ich nowa przyśpiewka? [śmiech] Chcemy, żeby byli tacy, jacy są zawsze. Chcemy, żeby nas wspierali, żeby śpiewali, żeby byli 12. zawodnikiem. Niech robią, co robią zawsze. Jesteśmy wdzięczni za ich wsparcie w każdym meczu, bo jeżdżą tysiącami nawet do Baku. Będziemy ciężko pracować, by dać im radość. Najważniejsze, żebyśmy byli skupieni i mogli wygrać ten mecz.
– Walia ma teraz więcej opcji w ataku? Tak, teraz mamy więcej opcji. Nie czuję w tym aspekcie za dużej presji. Gdy gram, zawsze po prostu staram się dać z siebie 100%, czy to pod względem strzelania goli, czy bronienia. Cokolwiek robię, próbuję pomóc zespołowi. Jeśli trafię, świetnie, a jeśli się nie uda, oby zrobił to ktoś inny. Osobiście próbuję robić najlepsze rzeczy dla drużyny i najważniejsze jest jej zwycięstwo. Zawsze to mówiłem i dla nas wszystkich celem jest awans, ale nie może go wywalczyć jeden zawodnik. To wysiłek zespołowy i dobrze, że wwszyscy jesteśmy gotowi współpracować.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się