Pierwszą ważną decyzję, jaką Real Madryt podjął dzień po zakończeniu frustrującego ubiegłego sezonu, było ogłoszenie przedłużenia kontraktu z Tonim Kroosem. Poprzednia umowa obowiązywała do 2022 roku, a obecnie Niemiec jest związany z Królewskimi o rok dłużej. Przy wielu głosach o kadrowej rewolucji, Los Blancos ochronili jednego z graczy, na którego spadło wiele gromów po ubiegłorocznych wydarzeniach.
Sześć miesięcy później okazuje się, że była to dobra decyzja. Kroos szybko wrócił na swój poziom i stał się jednym z najważniejszych piłkarzy w drużynie, choć wcześniej mogło wydawać się, że jest jednym z głównych kandydatów do odejścia. Niemiec nie stracił miejsca w wyjściowym składzie i gra u Zidane'a nie z powodu zasług, a tego, co oferuje na boisku. Podczas konferencji prasowej, gdy przedłużał kontrakt, sam przyznał, że nie znajdował się w najlepszej dyspozycji, ale cały czas chce grać dla Realu.
Obecnie Kroos znajduje się w świetnej formie. Razem z reprezentacją wywalczył awans na EURO i będzie mógł powalczyć o jedyny tytuł, jakiego brakuje mu w karierze. Wraz z Neuerem należy do starej gwardii i w kadrze rozegrał już 95 spotkań, strzelając przy tym 17 goli, a w ostatnim meczu z Białorusią zaliczając dublet, co mogło przypomnieć mu o pamiętnym spotkaniu z Brazylią, gdy również zdobył dwie bramki, a Niemcy wygrali 7:1.
W tym sezonie razem z Benzemą jest najlepszym graczem Królewskich. Niemiec strzelił już sześć goli, w tym trzy dla reprezentacji, co jest dla niego najlepszym startem sezonu w dotychczasowej karierze. Jeśli utrzyma to tempo, będzie na doskonałej drodze, aby poprawić swój najlepszy wynik, gdy zdobył 11 bramek, kiedy razem z Bayernem Monachium sięgał po trzy puchary za czasów Heynckesa.
Kroos nie tylko asystuje, ale też częściej strzela. Na nieco bardziej ofensywną grę pozwala mu niewątpliwie obecność w składzie Fede Valverde, który odciąża go z wielu zadań defensywnych. A liczby nie kłamią. W La Lidze nikt nie może pochwalić się lepszą skutecznością podań, a ta wynosi u Toniego aż 93,3%. Na dodatek Niemiec stał się tym piłkarzem, który oddaje niemal najwięcej strzałów na bramkę w drużynie. Częściej uderza na nią tylko Benzema.
Po ostatnim meczu pochwał nie szczędził mu także Löw, nazywając go przede wszystkim „wzorem do naśladowania”. Toni bez wątpienia wrócił i pokazuje się z najlepszej strony, trafiając przy tym do siatki i notując asysty. Ci, którzy znają się jednak na futbolu, wiedzieli, że jest to tylko kwestia czasu.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się