– W Chelsea otrzymałem regularność, której nie miałem wcześniej? To również był pewien problem w mojej karierze. Wszystko potoczyło się dla mnie zbyt szybko. Spędziłem trzy świetne i trudne lata w Madrycie. Grałem, nie grałem, nie złapałem regularności, której potrzebowałem i którą mam teraz tutaj. Cieszyłem się, wygraliśmy trzy tytuły Ligi Mistrzów, ale Chelsea przyszła w najlepszym momencie mojej kariery. To była dla mnie najważniejsza zmiana i naprawdę jestem zadowolony – Mateo Kovačić.
Chorwat zasilił szeregi Realu Madryt latem 2015 roku, będąc osobistą prośbą Rafy Beníteza, który prowadził zawodnika w Interze. Królewscy zapłacili za pomocnika 30 milionów euro. Kovačić, który zdobył z klubem dziewięć tytułów (wśród nich trzy Ligi Mistrzów), po finale w Kijowie chciał opuścić Madryt, by znaleźć zespół, który zagwarantuje mu regularne występy. W 2018 roku Mateo został wypożyczony do Chelsea, w której rozegrał 52 spotkania i wygrał Ligę Europy. Celem piłkarza było pozostanie w Londynie, a Zidane nie chciał go widzieć w Valdebebas, ponieważ był rozczarowany postawą Kovačicia, kiedy naciskał na klub, by go sprzedano. Dlatego finał całej sytuacji nie zaskoczył nikogo. Latem obie strony rozstały się definitywnie i teraz Chorwat czerpie radość z gry w Londynie. Z kolei Zidane cieszy się z ogromnych postępów, które czyni następca Kovy – Fede Valverde.
W bieżącym sezonie Kovacić zagrał w niemal wszystkich spotkaniach w barwach The Blues. Pomocnik opuścił jedynie mecz z Grimsby Town w trzeciej rundzie Pucharu Ligi Angielskiej. W dorobkiem 1243 rozegranych minut jest siódmym najczęściej grającym zawodnikiem w kadrze Franka Lamparda.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się