Radio COPE podało, że na poniedziałkowym zgromadzeniu klubów zrzeszonych w La Lidze, dyrektor generalny Óscar Grau wyraził swoje niezadowolenie z działań La Ligi dotyczących Klasyku i tego, że organizacja nie konsultowała się w tej sprawie z klubem. Prezes Tebas miał przeprosić działacza Blaugrany, ale dodał, że temat powstał na wyższych szczeblach i że należało spojrzeć na coś więcej niż sam mecz. Dyrektor Barcelony miał odpowiedzieć, że przełożenie meczu stworzyły takie oczekiwanie i napięcie, że gra 18 grudnia może być gorsza niż 26 października.
Tebas wziął wczoraj udział w wydarzeniu promującym kolejną inicjatywę La Ligi i wypowiedział się na temat sytuacji z Klasykiem. – My pierwotnie chcieliśmy zamienić kolejność meczów, by móc maksymalnie oddalić datę meczu na Camp Nou. Co do 18 grudnia, nie wybrano tego dnia w zgodzie z La Ligą. Ten Klasyk to jednak problem państwowy, a nie tylko Barcelony. Mam nadzieję, że do dnia rozegrania spotkania w Hiszpanii wydarzy się wiele rzeczy, które będą pozytywne dla meczu i bezpieczeństwa w mieście – powiedział prezes.
– Grupa Tsunami Democràtic skupiła swoje główne działania na Klasyku i zapewne patrzą teraz na 18 grudnia, ale ta data jest mocno oddalona, a w środku odbędą się wybory do parlamentu. Do tego meczu pozostaje ponad 45 dni. Służby mogą mówić swoje, ale te grupy skupiały się na Klasyku.
– Nacisk na grę w weekend? To było bardzo ważne, by zagrać w weekend w południe. Teraz wiele krajów przegapi to spotkanie. Chcieliśmy grać 4 lub w weekend 7, ale nie udało się.
– Grau powiedział, że gra 18 grudnia będzie gorsza? To jego opinia, ale nie wiem, skąd się ona wzięła. My wiedzieliśmy, że granie 26 października to ryzyko. Monitorujemy ruchy ultrasów i wiedzieliśmy, że nie można zagrać 26 października. Nie wiem, jakie dane Barcelona czy Grau mają na temat 18 grudnia. Myślę, że nie można stwierdzić dzisiaj, że ta data jest niebezpieczniejsza. Zobaczymy jednak, co się wydarzy.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się