Benzema mocnego słuczenia tylnej części uda doznał w spotkaniu na Majorce. Ten uraz wyszedł na jaw w Stambule, gdy dzień przed meczem zawodnicy czekali na murawie na Zinédine'a Zidane'a, którego konferencja prasowa przedłużała się. W czasie tego oczekiwania Karim wykonał dodatkową rozgrzewkę z Gregorym Dupontem, trenerem od przygotowania fizycznego, w trakcie której łapał się właśnie za stłuczone udo.
Ostatecznie Francuz zagrał w „finale” z Galatasarayem. Po nim jednak nie trenował z ekipą w piątek, co każe przypuszczać, że być może opuściłby sobotni Klasyk, gdyby tylko ten doszedł do skutku. W niedzielę Benzema wrócił do pracy z zespołem, ale już wczoraj nie dokończył zajęć.
Warto zauważyć, że na przykład Luka Modrić po stłuczeniu mięśni uda w meczu reprezentacji do pełnego treningu z grupą wrócił dopiero po 10 dniach. Od meczu z Mallorcą, w którym stłuczenia doznał Karim, mija właśnie 10 dni, ale w tym okresie Francuz praktycznie cały czas ćwiczył z ekipą i rozegrał mecz, obciążając stłuczone mięśnie.
O tym, czy ostatecznie napastnik będzie dostępny na jutrzejsze starcie z Leganés, dowiemy się zapewne z dzisiejszego treningu. Jeśli Benzemy zabraknie na murawie na ostatnich zajęciach przed meczem, będzie to najpewniej oznaczało, że przegapi swoje drugie spotkanie w sezonie po odpoczynku, jaki otrzymał w starciu z Osasuną.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się