Trzy kluczowe interwencje przeciwko Galatasarayowi pozwoliły święcić Realowi kluczowy triumf w Lidze Mistrzów.
Za dwa dni minie dokładnie miesiąc od ostatniego meczu Thibaut na Bernabéu. Jego poprzedni występ przed własną publicznością wzbudził gorącą dyskusję. Los Blancos zremisowali 2:2 z Brugią, a od Courtois można było wymagać zdecydowanie więcej przy obu trafieniach. Dwa niemalże komiczne uderzenia Bonaventure nie przedstawiły byłego golkipera Chelsea w dobrym świetle. Na drugą połowę, oficjalnie z powodu problemów gastrycznych, Thibaut już nie wyszedł. Alphonse Areola spotkał się natomiast z bardzo życzliwym podejściem madryckiej publiczności.
Cztery dni później, 5 października, z powodu tych samych problemów zdrowotnych Courtois nie wystąpił u siebie z Granadą. Niektórzy byli zdania, że w ten sposób klub starał się chronić swojego zawodnika, na którego spadła lawina krytyki. Następnie bramkarz udał się tam, gdzie ostatnimi czasy czuje się najlepiej – na zgrupowanie reprezentacji. Belg zagrał w obu meczach, przeciwko San Marino i Kazachstanowi, i wywalczył z zespołem awans na Euro 2020.
Po powrocie do stolicy Hiszpanii Courtois wskoczył do składu na San Moix. Cała drużyna spisała się bardzo słabo, a sam golkiper mógł niewiele zrobić przy zwycięskim golu dla Mallorki. Presja przed potyczką z Galatasarayem była jeszcze większa, ale w Stambule Thibaut doczekał się chwili, której tak potrzebował. Po takim występie może on podejść do ponownego spotkania z madrycką publiką o wiele bardziej podbudowany.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się