Real Madryt nigdy nie odpadł z Ligi Mistrzów w fazie grupowej od kiedy utworzono obecny format rozgrywek w 1992 roku. Od tamtej pory Królewscy przechodzili wszystkie fazy wstępne, w których grali i nigdy nie rozpoczęli udziału w Champions League od porażki i remisu w dwóch pierwszych kolejkach.
Niemniej, Zinédine Zidane wie, że sytuacja jest jeszcze do uratowania. W sezonie 2002/2002 Francuz był częścią drużyny, która znalazła się w identycznym położeniu w drugiej fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wówczas Los Blancos rozpoczęli od porażki 0:1 z Milanem na San Siro i remisu 2:2 z Lokomotiwem na Bernabéu. Drużyna, w której poza Zidane'em i Figo grał również sprowadzony z Interu Ronaldo, najlepszy zawodnik mundialu w Korei i Japonii, znalazła się w krytycznym położeniu.
Tamten Real, prowadzony przez Vicente del Bosque, potrafił udźwignąć presję i wyjść obronną ręką. W trzeciej kolejce Królewscy wygrali u siebie z Borussią Dortmund (2:1), zremisowali z Niemcami na wyjeździe (1:1), pokonali Milan na Bernabéu (3:1) i przypieczętowali awans w Moskwie (1:0). W ćwierćfinale Los Blancos pokonali Manchester United dzięki historycznemu hat-trickowi Ronaldo na Old Trafford, jednak w półfinale zatrzymali się na Juventusie.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się