Prośba La Ligi do Komisji Rozgrywek na temat przeniesienia najbliższego Klasyku do Madrytu nie znalazła uznania w oczach działaczy obu zainteresowanych zespołów. Oba kluby chcą, by mecz został rozgrany na Camp Nou. Źródła bliskie Barcelony przekazują, że sytuacja w Katalonii może się uspokoić i pomimo demonstracji władze uważają, że zmiana lokalizacji rozgrywania meczu nie jest możliwa.
W przeszłości z powodu napiętej sytuacji nie przełożono meczu, jednak Barcelona grała wtedy przy zamkniętych trybunach z Las Palmas. Teraz o podobnej decyzji ma nie być mowy. Z katalońskimi działaczami zgadzają się Królewscy. W przypadku problemów z bezpieczeństwem będą za przełożeniem spotkania na inny termin. Prośba La Ligi zaskoczyła wszystkich, nawet Hiszpańską Federację Piłkarską, która zupełnie nie była świadoma takiego pomysłu.
Madryccy działacze przyznają, że są zaniepokojeni tym, co dzieje się w Barcelonie, i planują wzmocnić system ochrony przy okazji podróży. Uważają jednak, że zmiana miejsca nie powinna wchodzić w grę. Rozwiązaniem może być za to przełożenie meczu. Ingerencja w kalendarz i różne zmiany mają być uważane za wypaczanie rozgrywek.
Barcelona i Real Madryt mają czas do poniedziałku, by przedstawić swoje argumenty. Ostateczne decyzje mogą i tak nie zależeć od nich. Nawet jednoznaczne odmowy nie oznaczałyby, że Klasyk odbędzie się na Camp Nou. Możliwe, że zmianie ulegnie za to dzień rozgrywania tego spotkania. To jednak wiązałoby się z niezadowoleniem telewizji, które planują transmisję tego spotkania. Zwłaszcza, jeśli władze zdecydują się na przełożenie meczu na środek tygodnia.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się