Hiszpański szkoleniowiec może też pochwalić się tym, że najczęściej prowadził Balearczyków do zwycięstw z Realem Madryt. Jest też ostatnim trenerem Mallorki, któremu udało się tego dokonać na własnym stadionie.
Co ciekawe, sytuacja bardzo przypomina tę z 2006 roku. Wówczas Mallorca przed domowym starciem z Królewskimi również znajdowała się w strefie spadkowej. W meczu na deszczu gospodarze pokonali Real Madryt 2:1 po golach Pisculichiego (z karnego) oraz Arango. Dzień po tym spotkaniu Florentino podał się do dymisji.
Sam Manzano udzielił we wtorek wywiadu lokalnej telewizji IB3, w którym wspominał tamten triumf. – Przed tamtym starciem motywacją było to, że ewentualne zwycięstwo może pozwolić nam wyjść ze strefy spadkowej. Cały tydzień trenowaliśmy z nadzieją na to, co potem stało się rzeczywistością. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi – wyznał. Manzano przyznał też, że obecny trener, Vicente Moreno, który wywalczył z zespołem dwa awanse z rzędu, wykonuje fantastyczną pracę.
63-latek powiedział także, co jego zdaniem jest kluczem do pozostania Mallorki w Primera División. – Trzeba walczyć z całych sił, starać się dominować fizycznie oraz zaskakiwać rywali ze stałych fragmentów.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.