Belgia z Thibaut Courtois i Edenem Hazardem na pokładzie ma za sobą długą podróż do Kazachstanu. Piłkarze przebyli około 4500 kilometrów, a ich samolot wylądował w Astanie z dwugodzinnym opóźnieniem. Wszystko po to, by dziś o 15:00 polskiego czasu rozegrać tam kolejne spotkanie w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy. W czwartek Czerwone Diabły zapewniły sobie udział w turnieju głównym po wygranej 9:0 z San Marino.
Przed spotkaniem siłą rzeczy niewiele mówiło się o… samym meczu. Belgia na pewno zajmie pierwsze lub drugie miejsce w grupie, a Kazachstan nie ma już żadnych szans na zakwalifikowanie się choćby do baraży. Na tapecie w czasie konferencji prasowej pojawiła się za to sytuacje selekcjonera, Roberto Martíneza, którego kontrakt z Belgią kończy się po EURO 2020, oraz Thibaut Courtois, który jest kwestionowany w Realu Madryt.
– Thibaut jest wyjątkowy, to ważny element tej drużyny na boisku i poza nim. Od dawna pracujemy razem w reprezentacji i odczucia są wyłącznie pozytywne. To kwestia czasu, by Thibaut osiągnie niesłychane statystyki w Realu Madryt
– Nie chcę rozmawiać o mojej przyszłości. Rzeczywiście prawda jest taka, że mój kontrakt kończy się po Mistrzostwach Europy, ale jedynym, co się dla mnie liczy, jest wygranie tej grupy i danie z siebie wszystkiego na EURO – powiedział Hiszpan. Belgia wybrała się do Kazachstanu bez Lukaku, który miał problemy zdrowotne. Dzisiejszy mecz odbędzie się na sztucznej murawie na Astana Arena.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się