Menu
Rauer / marca.com

401 minut oczekiwania na premierową bramkę Hazarda

Foto: 401 minut oczekiwania na premierową bramkę Hazarda
Fot. Getty Images

I w Lille, w i Chelsea Eden Hazard potrzebował dużo mniej czasu, aby zdobywać swoje premierowe bramki. W ostatnią sobotę przełamał się w końcu w Realu Madryt i ze spokojem może wyjechać na zgrupowanie reprezentacji Belgii.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Eden Hazard już wie, jak smakuje zdobycie oficjalnej bramki w koszulce Realu Madryt. Na premierowe trafienie Belga madridistas musieli trochę poczekać, ale nikt nie ma wątpliwości, że było warto. Tuż przed końcem pierwszej połowy sobotniego meczu z Granadą belgijski crack przejął piłkę po wygranej przebitce Fede Valverde i przy asyście dwóch rywali przelobował wychodzącego Ruiego Silvę. Prawdziwe golazo na otwarcie swojego oficjalnego licznika, po tym jak na koncie miał dotychczas tylko jedno trafienie w towarzyskim meczu z Red Bullem Salzburg.

W sumie od 14 września i swojego pierwszego oficjalnego spotkania z Levante Hazard musiał czekać dokładnie 401 minut, aby zdobyć swoją pierwszą oficjalną bramkę w barwach Królewskich. Nigdy wcześniej belgijski pomocnik nie potrzebował aż tyle czasu, aby zanotować swoje premierowe trafienie w nowym klubie. W Lille pierwszego gola strzelił po 81 minutach w meczu z Auxerre, a w Chelsea po 245 minutach w meczu z Norwich.

Dokładnie rok temu na tym etapie sezonu Hazard miał na koncie dziesięć bramek — dziewięć w Chelsea i jedną w reprezentacji. Teraz po zmianie klubu i pechowej kontuzji na początku rozgrywek ogólnie ma na koncie tylko jedno trafienie. Przed sobotnim meczem z Granadą mógł już zapomnieć, jak smakuje celebrowanie bramki w oficjalnym spotkaniu, gdyż poprzednia miała miejsce 29 maja w finale Ligi Europy z Arsenalem. Teraz, gdy już odblokował się w klubie, ze spokojem może wyjechać na zgrupowanie reprezentacji, by w meczach z San Marino i Kazachstanem zbierać kolejne minuty i.... bramki.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!