Erwin Lemmens, trener bramkarzy w reprezentacji Belgii, gościł w programie A Diario w Radio MARCA, gdzie mówił o wczorajszym meczu Realu Madryt z Club Brugge. Lemmens skupił się przede wszystkim na postawie Thibaut Courtois i Edena Hazarda. Przedstawiamy wypowiedzi szkoleniowca.
– Bramki wpuszczone wczoraj przez Courtois? Wczorajsze gole były bardzo dziwne. Nawet nie wiem, jak wpadł pierwszy. Od trzech tygodni śledzę Real Madryt i myślę, że drużyna wciąż szuka swojej formy.
– Oni muszą traktować inaczej Courtois. To szczególny chłopak i to bardzo dziwne, że z nami zawsze gra na najwyższym poziomie, a tutaj może mieć „syndrom De Gei”.
– Gwizdy? Jeśli Bernabéu gwiżdże, to musisz spojrzeć na drużynę globalnie. Real Madryt chce zbudować kolejny raz zespół galácticos i nie ma czasu.
– Debata w sprawie obsady bramki? Dlaczego Courtois nie miałby zagrać w sobotę w pierwszym składzie? Wczoraj był chory i został zmieniony w drugiej połowie. To wielki bramkarz i postaramy się, by po powrocie ze zgrupowania reprezentacji wrócił szczęśliwy do Madrytu.
– Początki Hazarda w Realu Madryt? Tu jest bardzo przyklejony do skrzydła. U nas gra bliżej środka, ale mamy inny system z trzema obrońcami.
– Hazard potrzebuje czasu, ale Real Madryt to największy klub na świecie i to normalne, że chcą, by chłopaki grali od razu po przyjściu.
– Czy Hazard ma nadwagę? Znam go od 17 lat i zawsze taki był. Być może biała koszulka sprawia, że coś się zmienia, ale on zawsze był wielkim piłkarzem.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się