Menu
Rauer / as.com

Benzema znika w wielkich meczach

Foto: Benzema znika w wielkich meczach
Fot. Getty Images

Benzemie nie można zarzucić, że nie zdobywa bramek, ale ewidentnie zawodzi w tych wielkich meczach. W tym sezonie wystarczyło pierwsze poważniejsze starcie z PSG, aby Francuz całkowicie zniknął. Tendencja ta przenosi się również na La Ligę i całą dotychczasową karierę napastnika.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Najlepsza wersja Karima Benzemy ma pewien niezwykle słaby punkt — znika w wielkich meczach. Ogólnie nie da się nie zauważyć, że to właśnie francuski napastnik przejął na siebie odpowiedzialność za strzelanie goli po Cristiano Ronaldo. 30 bramek w 53 meczach poprzedniego sezonu i 4 bramki w 5 meczach sezonu obecnego mówią same za siebie. Problem pojawia się wtedy, gdy naprzeciwko staje klasowy zespół — w ostatnią środę było to PSG, przy którym Benzema całkowicie zniknął. W całej swojej karierze z klubem ze stolicy Francji mierzył się w sumie 11 razy i zdobył tylko jedną bramkę — jeszcze w barwach Olympique'u Lyon.

Przykład środowego pojedynku na Parc des Princes to odzwierciedlenie tego, jak to wyglądało w całym poprzednim sezonie. W meczach z pierwszą szóstką La Ligi francuski snajper zanotował tylko jedno trafienie — w 30. kolejce w wyjazdowym starciu z Valencią. Poza tym w ligowych spotkaniach z Barceloną, Atlético, Getafe i Sevillą nie zdobył ani jednej bramki.

Patrząc na całą dotychczasową karierę Benzemy w Realu Madryt sytuacja wygląda podobnie. W sumie w 470 meczach zdobył 226 bramek. Średnia ta idzie zdecydowanie w dół, jeśli pod uwagę weźmiemy starcia z klubami, które na przestrzeni ostatniej dekady były w stanie wywalczyć mistrzostwo Hiszpanii. Francuz rozegrał w sumie 64 mecze z Barceloną i Atlético i zdobył w nich tylko 13 bramek. Aby pokonać bramkarza Katalończyków, potrzebuje średnio 250 minut. W przypadku podopiecznych Diego Simeone wygląda to jeszcze gorzej — gol średnio raz na 591 minut.

Liczby Benzemy nie wyglądają dużo lepiej, jeśli spojrzymy na najbliższego rywala Królewskich, Sevillę. Jest tylko sześć drużyn, z którymi Francuz mierzył się przynajmniej 10 razy i potrzebuje przy tym średnio dwóch pełnych spotkań, aby zdobyć bramkę — Andaluzyjczycy są właśnie jedną z tych ekip. Z Sevillą rozegrał w sumie 21 meczów i zdobył 8 bramek — średnia jednego gola na 197 minut. Tylko z Valencią, Celtą, Villarrealem, Barceloną i Atlético ta statystyka jest gorsza.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!