REKLAMA
REKLAMA

Zejście Ramosa podnosi kolejny alarm

Kapitan Królewskich przebywał wczoraj na boisku tylko przez godzinę, a później został zmieniony przez Militão. Hiszpan ma problem z łydką, ale chce być gotowy do gry na mecz z Sevillą, ponieważ występ z PSG i tak uniemożliwia mu zawieszenie za kartki.
REKLAMA
REKLAMA
Zejście Ramosa podnosi kolejny alarm
Fot. Getty Images

W Realu Madryt bez zmian  – problemy nie znikają, a wydają się jedynie nawarstwiać. W środę Zinédine Zidane na pewno nie będzie mógł liczyć na Lukę Modricia i Fede Valverde, a wczorajsze spotkanie mogło wydłużyć listę niedostępnych dla trenera zawodników. Sergio Ramos uskarżał się na problemy mięśniowe i musiał opuścić murawę po godzinie gry. Co prawda kapitan i tak nie może wystąpić w meczu z PSG z powodu zawieszenia za kartki, ale odczuwa dyskomfort w łydce i nie wiadomo jeszcze, czy będzie w pełni gotowy na kolejne ligowe spotkanie.

REKLAMA
REKLAMA

Wczoraj Hiszpana na środku obrony zastąpił w drugiej połowe Éder Militão, który przez ostatnie dwa kwadranse tworzył duet stoperów z Raphaëlem Varane'em. <I>Zizou</i> sam przyznał podczas konferencji prasowej, co dolega Ramosowi i w trakcie meczu sztab szkoleniowy wolał dmuchać na zimne, ale dopiero jutro dowiemy się, czy środkowemu obrońcy faktycznie nie doskwiera poważniejszy problem.

Zidane nie ma wielkiego pola do manewru przed środowym spotkaniem, ponieważ z powodu kartek zawieszony jest nie tylko Ramos, ale również Nacho. Nietrudno zgadnąć więc, że na Parc des Princes oglądać będziemy od początku tych samych środkowych obrońców, którzy kończyli wczorajszy mecz z Levante. Celem Ramosa jest zaś bycie w stu procentach gotowym na występ z Sevillą. <i>Los Blancos</i> udadzą się do Andaluzji w niedzielę i o 21:00 zagrają na Pizjuán, gdzie pomoc kapitana może okazać się nieoceniona.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA