Dzisiejsza jedenastka, jaką do gry desygnował Zinédine Zidane, raczej nikogo nie zaskakiwała. Trener postawił między innymi na Lucasa Vázqueza, który spędził z nim ostatnie dni w Valdebebas i nie grał w reprezentacji ani minuty. W środku pola Francuz postawił na wszystkich trzech dostępnych pomocników, co sprawiło z kolei, że na ławce rezerwowych nie było żadnego gracza drugiej linii.
Tych, którzy usiedli wraz ze sztabem szkoleniowym na ławce rezerwowych, łączyło jednak coś jeszcze. Poza Nacho, weteranem w pierwszym zespole, aż sześciu z nich to nowe nabytki, które dołączyły do drużyny dopiero przed tym sezonem. Alphonse Areola zgodnie z oczekiwaniami rozpoczął sezon jako numer dwa. Obok niego był Ferland Mendy, który w pewnym momencie ruszył na rozgrzewkę, gdy problemy zdrowotne miał Marcelo, ale ostatecznie Brazylijczyk został na boisku do ostatniego gwizdka sędziego. Tak jak Francuzi, smakiem musiał obejść się też Rodrygo, który ciągle czeka na oficjalny debiut w pierwszej drużynie.
Z ławki podnieśli się za to Éder Militão i Eden Hazard, dla których dzisiejszy występ był pierwszym oficjalnym meczem w Realu Madryt. W końcówce Karima Benzemę zmienił za to Luka Jović, który wchodził już z ławki w potyczkach z Celtą Vigo i Realem Valladolid, a starcie z Villarrealem rozpoczął w pierwszej jedenastce.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się