REKLAMA
REKLAMA

Bramkostrzelny Van de Beek

Obecna pomoc Realu Madryt nie ma startu do Holendra
REKLAMA
REKLAMA

Jednym z głównych problemów Realu Madryt w poprzednim sezonie była bez wątpienia fatalna skuteczność pod bramką rywala. Pod tym względem przed krytyką uchronił się tylko Karim Benzema, który dobił do 30 trafień i zanotował swój drugi najbardziej bramkostrzelny sezon w barwach Królewskich – jego rekordem wciąż pozostają 32 bramki z sezonu 2011/12. W żadnym jednak momencie nikt nie potrafił wesprzeć francuskiego napastnika w strzelaniu goli, a te największe słowa krytyki spadają na środek pola. Nie dziwi zatem fakt, że na horyzoncie pojawia się teraz Donny van de Beek.

Pod względem indywidualnym poprzedni sezon był najlepszym w karierze 22-letniego Holendra. Pomocnik Ajaxu zakończył rozgrywki z dorobkiem 17 bramek i 13 asyst. W Realu Madryt oprócz Benzemy nikt nie przebił tych liczb. Nawet Gareth Bale nie osiągnął 17 trafień. Z kolei Casemiro, Luka Modrić, Toni Kroos i Isco razem wzięci zdobyli w sumie 15 bramek, czyli wciąż o dwie mniej od Van de Beeka. Sytuacja wygląda podobnie w przypadku asyst – nikt w Madrycie nie potrafił dobić do 13 zanotowanych przez holenderskiego pomocnika. Najbliżej byli Vinícius Júnior (12) i Benzema (10).

Powyższe liczby tylko potwierdzają to, że Van de Beek jest potrzebny temu Realowi Madryt. Po pierwsze, aby zwiększyć rywalizację w środku pola. A po drugie, aby wzmocnić drugą linię, jeśli chodzi o potencjał bramkowy, który na przestrzeni ostatnich lat zdecydowanie kuleje.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA