Real Madryt rozegrał trzy mecze w Stanach Zjednoczonych. Zinédine Zidane w starciach z Bayernem Monachium, Arsenalem i Atlético Madryt stosował liczne rotacje i sprawdzał różnego rodzaju schematy i ustawienia. Czterech zawodników miało jednak okazję zagrać od pierwszej minuty w każdym z tych trzech spotkań.
Sergio Ramos jest jedynym obrońcą Królewskich, który na przestrzeni tych kilka ostatnich dni za każdym razem wychodził na boisko w pierwszym składzie. Raz zagrał u boku Raphaëla Varane'a, a dwukrotnie u boku Nacho – chociaż z Arsenalem trwało to dosłownie kilka minut, gdyż wychowanek bardzo szybko obejrzał czerwoną kartkę. W środku pola wobec nieobecności Casemiro i Fede Valverde pewniakami byli Toni Kroos i Luka Modrić. Z Bayernem i Atlético obok nich zagrał Isco, a z Arsenalem Lucas Vázquez.
Nie ma też wątpliwości, że pewne miejsce w pierwszym składzie ma Eden Hazard. Belg ma być liderem nowego projektu Realu Madryt i taką też odpowiedzialność dał mu Zidane. Jeśli chodzi o atak, to Karim Benzema nie zagrał od pierwszej minuty z Atlético, ale tutaj też nie ma większych wątpliwości, że to właśnie on będzie podstawową dziewiątką Zizou.
Ramos, Modrić, Kroos i Hazard – kręgosłup „nowego” Realu Madryt
Cała czwórka w każdym meczu wyszła w pierwszym składzie
REKLAMA
Komentarze (49)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się