Paul Pogba od zawsze był znany z tego, że jest wygadany i roześmiany. Teraz jednak udowadnia, że jeśli sytuacja tego wymaga, to potrafi się całkowicie wycofać. Najlepiej to było widać po ostatnim meczu Manchesteru United w Australii, gdy po pokonaniu lokalnego Perth Glory to właśnie francuski pomocnik był głównym celem dziennikarzy. „Nie trzeba nic mówić”, rzucił jednak Pogba i opuścił strefę mieszaną. Dobrze wiedział, że pytania na pewno nie będą dotyczyć jego występu w premierowym meczu Czerwonych Diabłów.
W tym momencie dla dziennikarzy najważniejsze jest to, że Francuz chce opuścić Old Trafford. Sam zawodnik jednak postanowił postępować zgodnie z wytycznymi, jakie otrzymał z Madrytu – ani słowa o jakimkolwiek buncie czy zaostrzaniu całej sytuacji, a wręcz pełna i dobrowolna współpraca ze swoim obecnym klubem. Królewscy mają świadomość tego, że tylko taka postawa Pogby może pozwolić na obniżenie żądań United, które kształtują się obecnie wokół 170 milionów euro.
Na niekorzyść Realu Madryt działają ostatnie wypowiedzi agenta pomocnika, Mino Raioli, który regularnie powtarza, że w Manchesterze dobrze wiedzą, jakie jest życzenie jego klienta. Aby więc całej sytuacji jeszcze bardziej nie zaostrzać, na Pogbę nałożony został nakaz milczenia. Najbliższe tygodnie powiedzą nam, czy właśnie taka taktyka Królewskich przyniesie pożądany skutek.
Real Madryt doradza Pogbie milczenie
Klub nie chce drażnić Manchesteru United
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.