Przyszłość Garetha Bale'a ma mnóstwo znaków zapytania, jednak jedno jest pewne. Walijczyk nie chce odejść z Realu Madryt i grać w lidze chińskiej. W ostatnich dniach głośno było o astronomicznych ofertach dla atakującego właśnie z Azji. Bale nie rozważa jednak nawet takiej możliwości. Uważa, że nawet w przypadku zmiany klubu mógłby grać w jednym z najlepszych klubów w Europie.
Taką możliwość też jednak trudno sobie wyobrazić. Zawodnik wygrał pierwszą „bitwę” i znalazł się na pokładzie samolotu, który wczoraj wylądował w Montrealu. Uważa, że czas działa na jego korzyść, zwłaszcza że okienko w Premier League kończy się 8 sierpnia. Anglia jest jednym z najczęściej wymienianych krajów w kontekście zmiany klubu przez Garetha.
Po wygranej w pierwszej „bitwie” Bale jest bliski wygrania „wojny”. Chce pozostać w Realu Madryt, ma jeszcze trzy lata kontraktu, a do tego… nie ma za niego ofert. Jest jednym z najlepiej zarabiających w drużynie i nie chce opuścić stolicy Hiszpanii, w której jego rodzina świetnie się czuje. A już na pewno nie opuści jej dla Chin, nawet przy ofercie teoretycznie nie do odrzucenia.
Bale nie chce do Chin
Walijczyk nie zamierza opuszczać Europy
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się