Menu
Leszczu / marca.com

Bale nie chce do Chin

Walijczyk nie zamierza opuszczać Europy

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Przyszłość Garetha Bale'a ma mnóstwo znaków zapytania, jednak jedno jest pewne. Walijczyk nie chce odejść z Realu Madryt i grać w lidze chińskiej. W ostatnich dniach głośno było o astronomicznych ofertach dla atakującego właśnie z Azji. Bale nie rozważa jednak nawet takiej możliwości. Uważa, że nawet w przypadku zmiany klubu mógłby grać w jednym z najlepszych klubów w Europie.

Taką możliwość też jednak trudno sobie wyobrazić. Zawodnik wygrał pierwszą „bitwę” i znalazł się na pokładzie samolotu, który wczoraj wylądował w Montrealu. Uważa, że czas działa na jego korzyść, zwłaszcza że okienko w Premier League kończy się 8 sierpnia. Anglia jest jednym z najczęściej wymienianych krajów w kontekście zmiany klubu przez Garetha.

Po wygranej w pierwszej „bitwie” Bale jest bliski wygrania „wojny”. Chce pozostać w Realu Madryt, ma jeszcze trzy lata kontraktu, a do tego… nie ma za niego ofert. Jest jednym z najlepiej zarabiających w drużynie i nie chce opuścić stolicy Hiszpanii, w której jego rodzina świetnie się czuje. A już na pewno nie opuści jej dla Chin, nawet przy ofercie teoretycznie nie do odrzucenia.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!