REKLAMA
REKLAMA

Raúl jest przyszłością

Hiszpan ma kiedyś poprowadzić pierwszy zespół
REKLAMA
REKLAMA

Awans Raúla Gonzáleza Blanco na ławkę trenerską Castilli nie jest czymś przypadkowym. Włodarze klubu uważają, że były kapitan spełnia wszelkie wymogi, aby w niezbyt odległej przyszłości poprowadzić pierwszy zespół. Z tego powodu opracowano dla niego odpowiednią drogę, która ma być podobna do tej, jaką przebył Zinédine Zidane, który obecnie ma pod swoim skrzydłami Ramosa i spółkę.

Oczywiście na dzisiaj jest to jedynie hipoteza. Zizou jest nietykalny, a wszystkie plany klubu są uzgadniane z francuskim szkoleniowcem, który podjął w marcu ryzykowną decyzję o powrocie do zespołu. Zidane wrócił pod warunkiem, że klub spełni jego oczekiwania i pomoże mu w przebudowie drużyny, co biorąc pod uwagę przeprowadzone dotychczas transfery, idzie zgodnie z planem.

Real Madryt musi jednak spoglądać daleko w przód i mieć plan awaryjny. I właśnie tutaj pojawia się postać Raúla, symbolu współczesnej historii Królewskich, podobnie zresztą jak Zidane. Hiszpan ponownie pojawił się w klubie w 2017 roku i pracował na różnych stanowiskach, by trafić w końcu na ławkę Castilli, z którą ma awansować na ligowe zaplecze.

Od samego początku Raúl skupiał się na tym, by zostać w końcu trenerem. W zeszłym sezonie prowadził Cadete B i Juvenil B, a 20 czerwca Los Blancos potwierdzili, że Hiszpan zostanie szkoleniowcem rezerw, po tym jak otrzymał licencję UEFA Pro, która pozwala mu na prowadzenie profesjonalnych drużyn. To kolejny krok, by kiedyś poprowadzić pierwszy zespół, jak zrobił to Zidane, gdy w styczniu 2016 roku prosto z Castilli trafił na Santiago Bernabéu, aby zastąpić Rafę Beníteza. Reszta, jak to mawiają, jest historią.

Rozwój Raúla nie jest przypadkiem, a planem Realu Madryt, który został naznaczony w ostatnich latach, gdy trenerem Castilli został Zizou. Włodarze postanowili wówczas, że najlepszym rozwiązaniem będzie powierzanie zespołu w ręce byłych zawodników, którzy znają specyfikę klubu i presję, jaka towarzyszy pracy w stolicy Hiszpanii. Pewne jest to, że Zidane przetarł szlaki pozostałym. Nie tylko poprowadził zespół do jednego z najlepszych etapów w historii, ale przy tym zarządzał wszystkim z oszałamiającą naturalnością.

Teraz, jeśli nadejdzie się ku temu odpowiedni moment, klub będzie oczekiwał tego samego od Raúla, zarówno pod względem wyników sportowych, jak i stabilności instytucjonalnej. W tym sensie polityka klubu jest doskonale zdefiniowana. Wielka odpowiedzialność ma spoczywać właśnie na największych. Na legendach klubu, które mają okazję napisania kolejny raz swojej historii, lecz z innej perspektywy. Real zawsze spogląda w przyszłość i ma już ważną rolę zarezerwowaną dla Raúla.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA