Menu
Leszczu

Dziś finał Copa América

Brazylia zagra na Maracanie z Peru

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Tegoroczna edycja Copa América nie jest dla Brazylii wybitna, a może nie być też wyjątkowa. Canarinhos chyba nawet tego nie chcą – dotychczas wygrywali we wszystkich tych turniejach rozgrywanych u siebie. Dziś muszą postawić ostatni i wydaje się wcale nie najtrudniejszy krok. Naprzeciwko nich stanie Peru. To samo (?) Peru, które 15 dni temu przyjęło od ekipy Tite manitę, jednak dzięki czterem oczkom w dwóch pierwszych meczach wyszło z… 3. miejsca w grupie.

Paolo Guerrero i spółka nie mieli jednak wcale drogi usłanej różami. Ich drabinka wcale nie wyglądała na łatwą. Peruwiańczycy musieli poradzić sobie z Urugwajem (1:0) i Chile (3:0), by dalej marzyć o końcowym triumfie. By to było możliwe, muszą dziś przypomnieć Brazylii o Maracanazo, o którym po prostu w Kraju Kawy zapomnieć się nie da. Argumentów piłkarskich może być jednak nieco za mało…

Wszystko bowiem stoi po stronie Brazylii. Historia, wsparcie publiczności, mocniejszy skład, większe umiejętności… Peru musi rozegrać najlepszy mecz ostatnich lat, lepszy niż z Boliwią, Urugwajem czy Peru. A zrobić to trzeba bez kontuzjowanego Jeffersona Farfána. Warto też zaznaczyć, że Canarinhos nie stracili na tym turnieju jeszcze bramki. Czy Peru, tak jak Urugwaj i Niemcy, będą potrafić zszokować całą Brazylię, będąc na miejscu?

Casemiro przegapił tylko jedno spotkanie Brazylii na turnieju i dziś jest desygnowany do pierwszej jedenastki. Éder Militão zakończy prawdopodobnie swój udział w Copa América bez ani jednej rozegranej minuty, ponieważ na środku obrony Tite ponownie postawi na Thiago Silvę i Marquinhosa, a stoper Los Blancos nie jest dla niego nawet trzecim wyborem. W reprezentacji gospodarzy trudno doszukiwać się jakichkolwiek niespodzianek.

Przewidywane składy:
Brazylia: Alisson; Dani Alves, Marquinhos, Thiago Silva, Filipe Luís; Casemiro, Arthur; Gabriel Jesus, Coutinho, Everton; Firmino.
Pozostali: Ederson, Cássio, Miranda, Alex Sandro, Fagner, Militão, Willian, Fernandinho, Allan, Paquetá, Richarlison i Neres.

Peru: Gallese; Advíncula, Zambrano, Abram, Trauco; Yotún, Tapia; Carrillo, Cueva, Flores; Guerrero.
Pozostali: Cáceda, P. Álvarez, Corzo, Araujo, Callens, Santamaría, Ballón, Gonzáles, Pretell, Farfán, Ruidíaz i Polo.

Początek meczu o 22:00. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport, a studio rozpocznie się o 21:00.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!