Pomocnik Realu Madryt, Thomas Gravesen, przyznaje, że nie zawahałby się uczynić jeszcze raz tego, przez co otrzymał czerwoną kartkę w spotkaniu z Valencią. Reprezentant Danii został wyrzucony z boiska w zaledwie kilka minut od wejścia na murawę po brutalnym faulu na Vicente.
Popularny Ogr uważa, że zagranie zasługiwało jedynie na żółtą kartkę, a także przyznaje, że w razie potrzeby powtórzyłby swoje zachowanie.
- Następnym razem także bym go zatrzymał. Chciał przeprowadzić szybki kontratak, a ja nie mogłem ryzykować szansy jego przedarcia się przez nasze szyki obronne, gdyż to równałoby się z realnym zagrożeniem utraty bramki. Atakowałem piłkę, ale chciałem także upewnić się, że powstrzymam też samego zawodnika. Było moim zamiarem zatrzymanie go, ale - oczywiście - nie było nim otrzymanie czerwonej kartki. Uważam także, że to była surowa decyzja. O ile nie jest się ostatnim obrońcą, w takich sytuacjach dostaje się zwykle żółte kartki - zakończył Gravesen.
Gravesen: Zrobiłbym to jeszcze raz
Duński pomocnik nie zawahałby się przed powtórzeniem swego czynu
REKLAMA
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się