Napoli cały czas pozostaje faworytem, aby zatrudnić Jamesa Rodrígueza. W przyszłym tygodniu negocjacje między wszystkimi stronami mają wejść w decydującą fazę. Kolumbijczyk już kilka tygodni temu poinformował Włochów, że jest gotów dołączyć do ich zespołu. Piłkarzowi i klubowi udało się już dojść do porozumienia w sprawie pensji i pomocnik ma zarabiać 6,5 miliona euro netto rocznie.
Aurelio De Laurentiis liczy na to, że w transferze Jamesa pomoże też zachęcające nowe prawo podatkowe, które we Włoszech weszło w życie w ostatni czwartek. Pogłoski o zainteresowaniu ze strony Atlético nie martwią Napoli, gdzie liczą na to, że Kolumbijczyk dotrzyma obietnicy, jaką złożył Carlo Ancelottiemu. Wszystko ma zmierzać w dobrym kierunku i pozostaje już tylko, by Królewscy i neapolitańczycy ustalili ostateczną kwotę transferu. Madrytczycy liczą na około 50 milionów euro, ale Włosi chcieliby zapłacić nieco mniej.
W grę wchodzi także dwuletnie wypożyczenie z późniejszym obowiązkiem wykupienia Jamesa, jeśli ten rozegra odpowiednią liczbę spotkań, a cała płatność miałaby zostać rozłożona w dwóch ratach. De Laurentiis potwierdzał już publicznie, że rozmowy cały czas trwają, a Kolumbijczyk czeka ze spokojem na rozwój wydarzeń i jest przekonany, że pozna swoją przyszłość w ciągu najbliższych 20 dni.
Napoli czeka na Jamesa
Kolumbijczyk może udać się na dwuletnie wypożyczenie
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się