REKLAMA
REKLAMA

Real czeka na oferty za Lucasa i Brahima

Jednego sprzedać, drugiego wypożyczyć
REKLAMA
REKLAMA

Nie wszystkie decyzje zostały już podjęte definitywnie, ponieważ wiele z nich zależy od okoliczności natrafionych na transferowym rynku, a te lubią znacznie komplikować sprawy. O ile jakiś czas temu mówiono, że w klubie czekają na oferty za Isco, a Marcelo dostał wolną rękę, o tyle teraz przyszła kolej na Lucasa Vázqueza. Galisyjczyk jest uwielbiany przez kibiców i cieszy się uznaniem Zidane'a, ale włodarze mimo wszystko są gotowi wysłuchać za niego ofert.

Przybycie Rodrygo czy Hazarda mocno komplikują wychowankowi walkę o pierwszy skład, dlatego też działacze szukają ewentualnych zainteresowanych. Sam zawodnik, jak to zazwyczaj się dzieje, nie chce odchodzić. Vázquez chce odwrócić sytuację i nie zamierza się poddawać w swoim skomplikowanym położeniu.

Lucas wrócił do Realu Madryt latem 2015 roku na prośbę Rafy Beníteza. W ciągu czterech sezonów momentami był bardzo ważnym ogniwem zespołu, zwłaszcza u Zidane'a. 27-latek rozegrał dla Królewskich 182 meczów, zdobywając w nich 21 bramek.

Przypadek Brahima jest inny. Real chce wypożyczyć atakującego, by ten rozegrał w przyszłym sezonie 40 meczów na najwyższym poziomie i zebrał nieco doświadczenia. Zidane był pozytywnie zaskoczony postawą 19-latka, jednak również uważa, że mimo chęci pozostania najlepiej będzie, jeśli Brahim uzbiera pokaźną liczbę spotkań w innym miejscu, a następnie wróci do Madrytu.

Były gracz City w końcówce sezonu pokazał cząstkę swoich umiejętności. Gdy drużyna już o nic nie grała, Brahim pokazywał więcej talentu i chęci niż pozostali. Na początku wydawało się, że może mu to pomóc w pozostaniu na Bernabéu, ale koniec końców wątpliwości dotyczące szans na regularne występy w sezonie 2019/2020 biorą górę. Klub chce go wypożyczyć, ale trzeba zaznaczyć, że w żadnym przypadku nie może być mowy o transferze definitywnym.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA