Cały czas trwa prezentacja Luki Jovicia na Santiago Bernabéu. Serb z samego rana przeszedł pomyślnie badania medyczne, a następnie stawił się na stadionie Królewskich, gdzie podpisał już kontrakt z Realem Madryt. W obecności rodziny otrzymał też białą koszulkę z rąk Florentino Péreza. Nie widniał na niej jednak żaden numer. Większość z nich jest po prostu zajęta przez obecnych piłkarzy klubu. Wolne pozostają jedynie „13”, która najpewniej trafi do któregoś z bramkarzy oraz „16”.
Jović będzie musiał poczekać na to, jakich zmian w kadrze dokonają tego lata Królewscy. W Eintrachcie snajper występował z numerem 8, ale ten w Realu należy do Toniego Kroosa. Z kolei w dorosłej reprezentacji Serbii grywa z „19” na plecach, której właścicielem jest Álvaro Odriozola. Na razie trudno spekulować, jaki numer będzie widniał pod jego nazwiskiem i wszystko rozstrzygnie się dopiero w sierpniu.
Podczas prezentacji Jović otrzymał już za to najnowszą koszulkę Realu Madryt, w jakiej piłkarze będą biegali po boiskach w najbliższym sezonie. Nowe camisety Królewskich można zamawiać już na stronie naszego partnera – PodStadionem.pl. Dostępne są również wersje damskie i dziecięce, a koszulki wysyłane są tuż po złożeniu zamówienia.
Jović bez numeru
Na razie Serb nie wie, jaki numer będzie widniał pod jego nazwiskiem
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się