Menu
Klatus / as.com

Real odpuszcza Eriksena i skupia się na Pogbie

Duńczyk znalazł się w kropce

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Christian Eriksen był przekonany, że kilka dni temu wykonał odpowiedni ruch, by trafić tego lata do stolicy Hiszpanii. „To byłby krok naprzód, ale Real musi najpierw chwycić za telefon i zadzwonić do Tottenhamu, by powiedzieć im, że mnie chcą. Z tego, co mi wiadomo, nic takiego się jeszcze nie wydarzyło”, powiedział Duńczyk w jednym z wywiadów. Teraz pomocnik nie jest przekonany, czy było to właściwe posunięcie. Co prawda Królewscy ustalili już z nim warunki ewentualnego kontraktu, ale wszystko wskazuje na to, że Los Blancos zdecydowali się ostatecznie ruszyć po Paula Pogbę, co nie pozwala im na dalsze starania o zawodnika Tottenhamu.

AS informuje dzisiaj, że Eriksen zdecydował się wysłuchać w końcu propozycji ze strony swojego obecnego klubu, który oferuje mu nowy kontrakt, ponieważ Mauricio Pochettino uważa go za kluczowego zawodnika w swojej drużynie. Anglicy proponują pomocnikowi znaczną podwyżkę, choć to on ma przewagę negocjacyjną, gdyż jego obecny kontrakt wygasa już w przyszłym roku. Ewentualne rozmowy między Eriksenem a Spurs mogą okazać się też impulsem do działania dla Królewskich, bez względu na to, jak potoczy się sytuacja z Pogbą, o którego pozyskanie będzie Realowi bardzo trudno.

Tottenham oczekuje za Eriksena przynajmniej 70 milionów euro i na pewno nie odda go za niższą kwotę. Obecnie Duńczyk zarabia w Londynie cztery miliony euro netto rocznie, a Spurs proponują mu wzrost zarobków o dwa miliony, czyli wynagrodzenie, na jakie mogą liczyć też Hugo Lloris i Dele Alli. Więcej od nich zarabia w Tottenhamie tylko Harry Kane, który może liczyć na 8,8 miliona euro netto rocznie.

Oczywistym jest, że Daniel Levy nie chce dopuścić do sytuacji, w której Eriksen odchodzi za rok za darmo. Prezes Tottenhamu ma świadomość, że pomocnik może jednak trafić na Santiago Bernabéu, więc rozgląda się już za jego ewentualnymi następcami. Na oku ma na razie Lo Celso, a także Ceballosa i Jamesa, którzy mogliby zostać włączenie w ewentualny transfer Duńczyka.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!