W Valdebebas nikogo nie ma. Tak jak na Bernabéu. To jednak wcale nie znaczy, że pod względem sportowym nic się nie dzieje. By być dokładnym, istnieje ktoś, kto gra w piłkę i ma wpływ na przyszłość Realu Madryt. Mistrzostwa Świata do lat 20 w Polsce trwają w najlepsze, a wśród ich bohaterów jest ktoś, na kogo Królewscy postawili już przed rokiem. Ostatnie miesiące nie były może dla niego najgorsze, jednak oczekiwania Los Blancos z pewnością były większe. W Leganés nie otrzymywał wielu szans, ale teraz może wrócić na Bernabéu i zostać pełnoprawnym członkiem zespołu.
Andrij Łunin jest gwiazdą ukraińskiej kadry do lat 20 i jedną z rewelacji turnieju rozgrywanego w Polsce. Bez dużych problemów jego kadra awansowała do fazy pucharowej po meczach ze Stanami Zjednoczonymi (2:1), Katarem (1:0) i Nigerią (1:1). W tym ostatnim spotkaniu bramkarz popisał się wspaniałą interwencją przy rzucie karnym dla rywali. To nie była jego jedyna parada w tym spotkaniu. Jego specjalnością stają się jedenastki. W tym sezonie ma już na koncie trzy wygane pojedynki przy strzałach z wapna (na pięć prób), choć nie otrzymywał wielu szans od Mauricio Pellegrino.
Mistrzostwa Świata są idealną szansą dla Łunina na odzyskanie rytmu meczowego po przeciętnym sezonie. Real Madryt liczy na niego w kolejnym sezonie, choć Leganés myśli o kolejnym roku wypożyczenia. Zamysł Królewskich jest taki, by Ukrainiec pełnił rolę numeru dwa w kolejnym sezonie. Do tego aspiruje też Luca Zidane, trzeci portero Realu w minionym sezonie. Ostateczna decyzja będzie należeć do Zinédine'a Zidane'a. W międzyczasie Łunin robi swoje w Polsce i strzeże bramki Ukrainy jak tylko może. 3 czerwca w poniedziałek w Tychach przed nim kolejne wyzwanie. Jego reprezentacja zagra z Panamą.
Łunin wywiera presję… z Polski
Świetne występy Ukraińca na mundialu
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się