REKLAMA
REKLAMA

Real wzywa Beckhama

...do powrotu ze zgrupowania angielskiej reprezentacji
REKLAMA
REKLAMA

David Beckham, pomocnik reprezentacji Anglii, dziś rano wrócił do Madrytu. Anglik spodziewał się pozostania w Manchesterze, gdyż wieczorem jego reprezentacja podejmie na Old Trafford podopiecznych Pawła Janasa, ale zarząd Realu wczoraj nakazał mu powrót do treningów w Las Rozas. To Arrigo Sacchi skontaktował się ze Svenem-Goranem Erikssonem, by przekazać mu decyzję klubu, która w żaden sposób nie ucieszyła samego zainteresowanego.

Anglik jest kolejnym graczem po Gravesenie i Salgado, którzy wrócili do klubu z powodu sankcji, nie pozwalających im zagrać w swoich rodzimych reprezentacjach. Wydaje się, że Vanderlei Luxemburgo chce, by jego podopieczni bez żadnych opóźnień rozpoczęli przygotowania do bardzo ważnego sobotniego meczu, kiedy to w derby Madrytu Real podejmie Atletico. Jednak przy tak dużej liczbie zawodników stołecznego klubu, którzy nadal przebywają na zgrupowaniach swoich reprezentacji, powód ten wydaje się Anglikowi bezzasadny.

Wczoraj wieczorem Becks trenował z resztą kompanów w Manchesterze, ale kilka godzin później w gniewie opuścił hotel, w którym rezyduje angielska reprezentacja i udał się na lotnisko, z którego wyleciał prosto do Madrytu. Piłkarz wolałby pozostać w swoim kraju jeszcze jeden dzień. Jego zamiarem był powrót na jutrzejszy trening, ale zarząd Realu stanowczo się na to nie zgodził. Mówi się, że Beckham jest wściekły z tego powodu i sytuacja, która się wytworzyła, ani trochę nie pomoże w staraniach Realu, dążących do podpisania z Anglikiem nowego kontraktu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (40)

REKLAMA