REKLAMA
REKLAMA

AS: Transfer Jovicia zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu

Następnie kolej na Hazarda
REKLAMA
REKLAMA

Przed Edenem Hazardem Real Madryt ogłosi transfer Luki Jovicia. Dziennikarze Asa informowali o nabyciu napastnika przez Królewskich już 4 maja. Celem działaczy jest podanie oficjalnego komunikatu w przyszłym tygodniu.

Działacze Los Blancos zwlekają z informacją do momentu zakończenia rozgrywek Bundesligi. Eintracht zmierzy się w ostatniej kolejce u siebie z Bayernem, a stawką dla gospodarzy jest zajęcie 4. miejsca i awans do Ligi Mistrzów. Wciąż istnieją bowiem na to matematyczne szanse (Eintracht musi wygrać i liczyć na potknięcia Borussii Mönchengladbach oraz Bayeru Leverkusen). Real nie chce więc odwracać uwagi ekipy z Frankfurtu w tygodniu decydującym o ekonomicznej przyszłości klubu, z którym zresztą prowadzi udaną współpracę (odeszli tam w przeszłości Vallejo, Mascarell czy Lucas Torró). Niemcy mają za sobą chude lata. W 2016 roku wydali na transfery 2,8 miliona euro, dziś natomiast awans do Champions League może przynieść im zastrzyk 30 milionów…

Królewscy chcą najpierw ogłosić transfer Jovicia, by potem przejść już do Hazarda, w którego sprawie, zdaniem L’Équipe, osiągnięto już porozumienie z Chelsea. Operacja zamknie się w kwocie 100 milionów euro. Tak naprawdę strategia Realu w przypadku obu zawodników jest podobna. Los Blancos czekają bowiem już wyłącznie na końcowy gwizdek finału Ligi Europy 29 maja w Baku. Florentino woli nie mącić w sytuacji, w której The Blues cały czas grają o trofea. Tym niemniej sam zawodnik w zeszłym tygodniu dość jasno dał do zrozumienia, że odchodzi. Nie ma już odwrotu. Jović i Hazard wkrótce oficjalnie staną się piłkarzami Realu Madryt.

Świetna forma Jovicia rzecz jasna poszła w parze z jego wartością na rynku. Królewscy zapłacą za Serba 60 milionów euro. Jeszcze rok temu napastnik przez portal Transfermarkt wyceniany był na zaledwie 5 milionów. Jego wartość wzrosła zatem o 1100%. Na ten moment Luka jest trzecim najwyżej wycenianym napastnikiem Bundesligi za Lewandowskim (70 milionów, 22 gole) i Wernerem (65 milionów, 16 goli).

Pod względem finansowym będzie to dla Eintrachtu świetny biznes. Niemcy wypożyczyli go z Benfiki za 200 tysięcy euro, a następnie skorzystali z opcji wykupu za 7 milionów. Portugalczycy natomiast zagwarantowali sobie prawo do procentu od następnej sprzedaży.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (77)

REKLAMA