REKLAMA
REKLAMA

„Jestem zmartwiony sprawą Keylora”

Selekcjoner i prezes federacji o swoim bramkarzu
REKLAMA
REKLAMA

Sytuacja Keylora Navasa, który zgodnie z informacjami hiszpańskich mediów usłyszał od Realu Madryt, że nie liczy się na niego w kontekście kolejnego sezonu, odbiła się echem także w Kostaryce, która szykuje się do letniego Złotego Pucharu CONCACAF. Na temat bramkarza w ostatnich godzinach wypowiedzieli się selekcjoner kadry oraz prezes federacji.

– Mam wielkie oczekiwania co do turnieju, ale też pewne zmartwienie związane ze sprawą Keylora. Zazwyczaj gdy zawodnik może zmienić drużynę, to ma wiele problemów rodzinnych: przeprowadzka, nowy dom, nowy kraj… To wszystko sprawia, że czasami gracz nie jest skupiony na 100% czy po prostu stawia na inne priorytety jak zadbanie o sytuację swojej rodziny – powiedział Gustavo Matosas, trener drużyny narodowej. – Czy powołam Keylora? Zobaczymy. Wszystko rozumiemy i po prostu odczuwam zmartwienie jego sytuacją jako trener. Należy mieć nadzieję, że przyszłość Keylora zostanie rozwiązana w sposób natychmiastowy, co byłoby fantastyczne dla mnie i myślę, że także dla niego. To mogłoby ułatwić nam wiele rzeczy, ale będziemy czekać. Mamy też wielu piłkarzy, którzy mogą nam pomóc. Jestem zmartwiony, ale pozostaję spokojny.

– Keylor to realna opcja na Złoty Puchar, przynajmniej tak wynika z moich rozmów z selekcjonerem, ale będziemy patrzeć na rozwój sytuacji. Najpierw Keylor powinien porozmawiać z Gustavo Matosasem, a my porozmawiamy później. To Gustavo tworzy kadrę i jeśli pojawi się jakiś problem, oni pierwsi powinni się nim zająć – przekazał z kolei Rodolfo Villalobos, prezes Kostarykańskiej Federacji Piłkarskiej. – To nasz obowiązek, by obserwować zawodników, ich sytuacje i zapewniać im spokój. Gdy Bryan Ruiz miał trudniejszy okres, okazaliśmy mu wsparcie i teraz nie inaczej będzie z Keylorem. Mimo wszystko sądzę, że on ma dojrzałość sportową i odpowiedni spokój, by sobie z tym poradzić. Na razie jednak musi porozmawiać z selekcjonerem i wtedy będziemy czekać na oficjalne ogłoszenia, bo bez tego to wszystko to tylko spekulacje.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA