REKLAMA
REKLAMA

Kosztowny rozwód dla obu stron

Ani Real, ani Ronaldo nie potrafili wypełnić pustki
REKLAMA
REKLAMA

Juventus został we wtorek wyeliminowany z Ligi Mistrzów przez Ajax, który nie miał zamiaru załamywać się po golu Cristiano na 1:0. Holendrzy zwyciężyli 2:1, a CR7 odpadł ze swoich ulubionych rozgrywek przed półfinałami, co nie zdarzyło mu się od sezonu 2009/10, czyli od debiutanckiego sezonu Ronaldo w barwach Królewskich. Od tamtej pory związek Realu z Portugalczykiem bardzo wzmocnił pozycję obu stron w Europie. Po odejściu Cristiano, ani sam zawodnik, ani jego poprzedni klub nie potrafili wypełnić powstałej pustki.

Włoski etap Cristiano jak na razie wcale nie jest usłany różami, przynajmniej na arenie międzynarodowej. Najlepszy strzelec w historii Los Blancos nie tylko odpadł z Champions League, gorsze są również jego statystyki. Na ten moment atakujący zanotował 26 trafień w 38 spotkaniach i choć jeszcze ma trochę czasu na poprawę liczb, wciąż znajdują się one bardzo daleko od tych z zeszłego sezonu, gdy w 44 meczach uzbierał 44 gole. W Lidze Mistrzów natomiast w każdej z siedmiu ostatnich edycji zdobywał dwucyfrową liczbę bramek (10, 12, 17, 10, 16, 12 i 15). Tym razem zatrzymał się na sześciu. To jego najgorszy wynik od sezonu 2010/11, gdy Real odpadł w półfinale z Barceloną. Nawet w swoim debiutanckim roku, kiedy za Pellegriniego Królewskich wyeliminował Lyon, Ronaldo strzelił jednego gola więcej.

Na kilka potyczek przed końcem sezonu okazuje się, że Cristiano Ronaldo wcale nie wniósł Juventusu na wyższy poziom. Stara Dama znów sięgnie co prawda po mistrzostwo Włoch, ale główny cel pozostanie niezrealizowany. Realowi z kolei zaczęło iśc gorzej nie tylko w Champions League, ale i w Primera División. W stolicy Hiszpanii nie potrafili jak na razie znaleźć nowego lidera. Rozwód wpłynął tak samo źle na obie strony.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (49)

REKLAMA